Napisane przez: torlin | 10/04/2019

Kontrowersyjna setna rocznica

Zbliża się wielkimi krokami setna rocznica wydarzenia, którego znaczenia nie można właściwie do dzisiaj określić. 100 lat temu, 19 kwietnia 1919 roku, Polacy wyparli Armię Czerwoną i zajęli Wilno. Sytuacja międzynarodowa w tym kawałku Europy była następująca: na początku 1919 roku samoobronie polskiej w Wilnie udało się przejąć kontrolę nad miastem, jednak Armii Czerwonej, współpracującej z Rządem Tymczasowym stacjonującym w Kownie, udało się zdobyć miasto. Polacy postanowi kontratakować. 842 szable 9 szwadronów kawalerii i pluton artylerii konnej pułkownika Władysława Beliny-Prażmowskiego zaatakowały Wilno i zajęły jego część z dworcem kolejowym. W tym momencie do akcji weszła 2 Dywizji Piechoty Legionów gen. Edwarda Rydza-Śmigłego i zajęła resztę miasta, wypierając z niego resztę Armii Czerwonej.

Sytuacja międzynarodowa i narodowościowa była dziwna. Z jednej strony Wilno było litewskie, z drugiej mieszkali tam właściwie sami Polacy. Piłsudski powyższą odezwę z 22 kwietnia 1919 roku skierował tak naprawdę do opinii międzynarodowej, i nie wiem, czy mam rację, ale była to moim zdaniem propozycja skierowana do rządu litewskiego w sprawie federacji. Tylko, że animozje pomiędzy Polakami i Litwinami były na tyle silne, że pragnienia „jagiellonowe” Piłsudskiego musiały rozbić się w pył. Późniejszy bunt Żeligowskiego tylko zaognił sprawę.

Inna rzecz, że dziwi mnie współpraca rządu litewskiego z Rosją. Byli ich sprzymierzeńcem podczas walk w kwietniu 1919 roku, a później przeszkadzali jak mogli Polakom w kontrofensywie po Bitwie Warszawskiej. Późniejszą nienawiść rozumiem, ale w 1919 roku? Dlaczego Łotysze tak wspaniale współpracowali z Polakami, a Litwini nie? Ciekaw jestem bardzo jakichkolwiek artykułów wspomnieniowych w gazetach litewskich wydanych w dn. 19 kwietnia 2019 roku. To może być ciekawe. Bo z jednej strony są przeciw Polsce, ale z drugiej, znając już późniejszą historię Litwy i „znaczenie” Związku Radzieckiego dla wolności tego kraju, trudno aby pozytywnie oceniali wybory swojego Rządu Tymczasowego z 1919 roku. To może być ciekawe.


Responses

  1. „Ciekaw jestem bardzo jakichkolwiek artykułów wspomnieniowych w gazetach litewskich wydanych w dn. 19 kwietnia 2019 roku.”

    Nie sądzę, by dla Litwinów była to doniosła data.

    „Wilno było litewskie” tylko w tym sensie, że stanowiło historyczną stolicę Wielkiego Księstwa Litewskiego, które zresztą już w XV wieku było bardzo mało litewskie w sensie etnicznym. W istocie miasto było polsko-żydowskie, jeśli nie wręcz żydowsko-polskie.
    Bardzo słabo znam przebieg wydarzeń na Litwie w 1919 roku, ale współpraca Litwinów z Armią Czerwoną mnie nie dziwi. To był okres, kiedy Rosja Sowiecka rozpaczliwie walczyła o życie i była dość powszechnie postrzegana jako twór przejściowy, a bolszewicy głosili oficjalnie prawo narodów do samostanowienia i nie zdradzali jeszcze zaborczych skłonności. Natomiast roszczenia Polski do tego, co Litwini uważali za swoje dziedzictwo, były oczywiste. Łotwa takiego sporu z Polską nie miała.

  2. I właśnie dlatego Pawle z chęcią przeczytałbym refleksje litewskie (i nie tylko ich historyków). Ciekaw jestem, która opcja była dla nich straszniejsza: okupacja polska czy rosyjska. Chociaż wątpię, abyśmy dostali jakąkolwiek odpowiedź, bo te środowiska, tak jak i polskie, pokryją rzeczywistą odpowiedź dziesiątkami nic nieznaczących słów, aluzjami i mówieniem nie na temat.
    ” Łotwa takiego sporu z Polską nie miała”. Miała. Może nie tej wagi co Wilno, ale miała – to Dyneburg i okoliczne powiaty. Jednak umieliśmy ze sobą rozmawiać. O stosunkach polsko-łotewskich pisałem TU, ale ku mojemu zdziwieniu nie znalazłem Cię wśród dyskutantów.

  3. @ Torlin,

    Jeden z polskich historykow zauwazyl, ze Litwini „jak ognia” bali sie spolszczonych Litwinow, za takiego zas uwazali Pilsudskiego. Litwini pragneli wlasnego, niezaleznego panstwa, Polacy zas, w osobie Pilsudskiego, mieli wobec Litwy wlasne calkiem jawnie przeciwne plany.
    Pytasz, ktora „okupacja” byla w tamtym momencie dla Litwinow straszniejsza – mysle, ze ich postawa daje na to pytanie odpowiedz.

    Pozdrawiam

  4. Z pierwszym Twoim akapitem Vandemerwe zgodziłbym się całkowicie, przy drugim zaakcentowałbym fakt, że biedni Litwini nie wiedzieli, do czego zdolni są Rosjanie, i że Polacy przy komunistach radzieckich to jest mały pikuś.

  5. „biedni Litwini nie wiedzieli, do czego zdolni są Rosjanie”

    Trudno oczekiwać, żeby w 1919 r. wyciągano wnioski z wydarzeń, które (w przypadku Litwy) miały miejsce z górą dwadzieścia lat później. Przecież jeszcze w 1939 r. Sowieci po zagarnięciu wschodniej połowy Polski przekazali Wilno i Wileńszczyznę niepodległej Litwie.

    „która opcja była dla nich straszniejsza: okupacja polska czy rosyjska”

    Rzecz w tym, że – jak już napisałem – w 1919 roku rosyjska czy raczej sowiecka okupacja Litwy nie jawiła się jako coś realnego, w przeciwieństwie do polskiej. Do nie był dla Litwinów wybór między diabłem a Belzebubem.

    A co do Łotwy – po prawdzie nie wiedziałem, że i jej coś chcieliśmy wyszarpać. Ale czym innym jest parę pogranicznych gmin, a czym innym historyczna stolica.

  6. @ Torlin,

    Trudno jest rozwazac, czy lepiej byc „rostrzelanym czy powieszonym”. W zyciu nie brakuje paradoksow. Pomysl o Ukrainie. Koncepcja walki z „okupantem/kolonizatorem” byl nosna na Ukrainie Zachodniej zas nie znajdowala zrozumienia na wschodzie kraju. W swietle tego, co piszesz winno byc odwrotnie.

    Pozdrawiam

  7. Jak ja lubię takie historyczne perełki 🙂 I nawet nie wiedziałem, że zbliża się rocznica. Może warto samemu w gazetach poszperać? 🙂

    U mnie kontynuacja pewnej notki, która swego czasu bardzo Ci sie spodobała 🙂 Ciekawe jak będzie z tą…

    Pozdrawiam! Odnośnie wywiadu napiszę do Ciebie pewnie jakoś po Świętach dopiero…

  8. No to sprawdźmy, chociażby tutaj, https://www.lrytas.lt/ 😉

  9. Pawle!
    Wydaje mi się, że nie rozumiesz moich intencji. Mnie nie chodzi o uznanie za słuszne lub niesłuszne działanie władz litewskich z 1919 roku biorąc pod uwagę tylko tamte czasy, tylko spojrzenie z perspektywy na to, co się stało. Coś w stylu Konrada Mazowieckiego czy obrony Wiednia. Ówcześnie słuszne posunięcia miały katastrofalne skutki w przyszłości. Inaczej to wyglądało w konkretnym dniu (okresie), a inaczej po latach.
    ——————-
    Nie bardzo zrozumiałem Vandermerwe, o jakiego okupanta Ci chodzi, polskiego czy rosyjskiego, z tym Zachodem i Wschodem Ukrainy. Jeżeli chodzi o Zachód, to oczywiście były spore dawki niechęci do Polaków, ale to się zmieniło. Trochę inaczej jest na Wschodzie, tam nigdy Rosjanie nie byli traktowani jako okupanci, bo to po prostu są Rosjanie w Ukrainie. Bardzo dużo złego zrobiła wojna w Donbasie, rosyjskojęzyczni Ukraińcy odwrócili się od Rosji.
    ——————–
    Miło mi Cię zawsze widzieć Celcie w Kamiennej Wiosce. Rzadko gdziekolwiek bywam, mam cztery wnuczki pod opieką.Ale do Ciebie dzisiaj wpadnę. pzdr
    —————–
    Gszczepa!
    Musimy poczekać do 19 kwietnia.

  10. @ Torlin,

    „Trochę inaczej jest na Wschodzie, tam nigdy Rosjanie nie byli traktowani jako okupanci, bo to po prostu są Rosjanie w Ukrainie.”

    NIe wiem czy to jest takie proste i jednoznaczne. Jesli brac opracowania chyba tak prosto nie jest – Ukraina Wschodnia patrzy w innym kierunku niz Zachodnia z roznorakich powodow.. Poza tym powyzsze zdanie przypomina mi twierdzenie ludzi pochodzacych z Wilenszczyzny, ze nie bylo zadnych Bialorusinow, jedynie ludzie na wsi mowiacy „wiejska gwara”. Dawno temu u „zarania dziejow” Afrikaans by okreslany jako „kuchenny Holenderski”.
    Niezaleznie od powyzszego, oraz w odniesieniu do glownego tematu ,historia narodow nie jest linia prosta.

    Pozdrawiam

  11. Tylko widzisz Vandermerwe, ja rozmawiam z ludźmi. Konkretnymi, z krwi i kości, pochodzącymi z tych terenów. Czuliśmy się Rosjanami, częścią rosyjskiej kultury, a oni przynieśli nam śmierć i zniszczenie. Putin chyba się nie spodziewał tego, odwrócenia sympatii Ukraińców rosyjskojęzycznych o 180 stopni.

  12. @ Torlin,

    Konflikt polaryzuje spoleczenstwa. Jesli jestesmy dalej przy tym temacie polecam dobra ksiazke: „Stepan Bandera. The Life and Afterlife of a Ukrainian Nationalist. Fascism, Genocide, and Cult. Autorem jest G.Rossolinski-Liebe. Rzecz ukazala sie w 2014 roku, zas bedac ostatnio w Polsce widzialem polskie tlumaczenie.

    Pozdrawiam

  13. Vandemerwe,Torlin.
    Myślę, że na Ukrainie jest podobna sytuacja jak w Polsce.
    Chodzi mi o polaryzacje społeczeństwa a nawet i gorsza bo jest i konflikt zbrojny.
    Takie myslenie jakie reprezentuje Torlin , to trochę życzeniowe.
    Chodzi mi ” o miłość Ukraińców do Polaków „.
    U znajomego w firmie budowlanej pracują Ukraińcy bo muszą, bo ich do tego zmusza sytuacja ekonomiczna.
    Jednak mimo ,że są z Ukrainy zachodniej najlepiej wspominają czasy ich rodziców , dziadków , kiedy Ukraina była jedna z bogatszych republik byłego ZSRR.
    Bo było pełne zatrudnienie, bo istniała ” mocna ” licząca się w świecie kultura ukraińska , balet , teatry , muzyka itd.., itd.. Sport, nauka i przemysl .
    Teraz to wszystko uległo degradacji , podobnie jak w Polsce.

  14. Jula: „Teraz to wszystko uległo degradacji , podobnie jak w Polsce.”

    Po pierwsze, co twoim zdaniem w Polsce uległo degradacji w porównaniu z czasami „realnego socjalizmu”?
    Po drugie zaś, o ile się orientuję, na Ukrainie kultura nie przestała istnieć, nadal są teatry, balet i muzyka. Teraz to wszystko jest nawet bardziej ukraińskie, bo za czasów sowieckich kultura rdzennie ukraińska bywała spychana na pozycję folkloru. Nauka i sport też funkcjonują.
    Na pewno Ukraińcy mogą odczuwać degradację pod względem ekonomicznym i poczucia bezpieczeństwa. To drugie to zresztą cena wolności.
    Zresztą… Jest tam silna korupcja i rządy oligarchów. Za Sowietów też była korupcja (tylko o niej się nie pisało w gazetach) i rządy oligarchów – obwodowych i rejonowych sekretarzy partyjnych.

  15. Paweł Lubański,
    Przede wszystkim nauka i od od przysłowiowej zerówki aż po szkoły wyższe, za tym kultura , jeżeli jakieś szczątki są to tylko dla wybrańców w dużych miastach , przemysl , dostępność właściwego leczenia a nie placego.
    Na ten temat porozmawiaj np. lekarzami kiedyś zatrudnionymi w Polsce już po upadku polskiego ” komunizmu” a teraz pracującymi w szpitalach w krajach skandynawskich czy Kanadzie , wykażą ci różniące od ręki od sposobów leczenia aż po samą organizację lecznictwa .
    W Polsce teraz najwięcej podatków płacą Ci najubozsi.
    Francuzi wręcz wykazali ,że u nas jest największe zróżnicowane majątkowe w porównaniu z Europą zachodnią ,że jakieś niklu procent ludzi robi ten dochód w wysokości 80%. To nie sprzyja rozwojowi państwa i doborobycie całego społeczeństwa.
    W krajach skandynawskich im kto więcej zarabia tym więcej oddaje państwu , stawki są zróżnicowane , podatki duże i większość społeczeństwa tych dobrze zorganizowanych krajów nie narzeka , bo to się po prostu opłaca.
    W naszej tv kiedyś co poniedziałek w publicznej EDUKACYJNEJ TVP był teatr i dobrany repertuar .
    Teraz nasza tvp , to smieciowka. Nie wiem jakie czasy pamiętasz , bo nie tylko na occie i braku papieru toaletowego Polacy się wychowywali. To nastąpiło z przyczyn strajków , blokady itd.. nałożonych sankcji. W ten sposób można rozwalić każdego przedsiębiorcę i każde małe państwo .
    Fakt system zbankrutował ale nic nie ma w zamian , bo również bankrutuje system liberalny . Czyli cala ” nadbudowe” przejął kler , przynajmniej w Polsce dzieje się to co się dzieje. Film Smarzowskiego. Palenie książek „fantasty”.
    P.Lubański chyba ci się nie marzy Polska przedwojenna , z 90% analfabetyzm.
    Chociaż jest , istnieje u nas analfabetyzm funkcjonalny.
    Podobnie odczuwają Ukraińcy. Ci najwybitniejsi . Trenerzy , wokaliści , nauczyciele, tancerze powyjezdzali ” za chlebem .
    Może dla niektórych nie było wolności politycznej , dla większości ich guru byl Chroszczow . 😉☺😂

  16. Jula: Mniej emocji, a więcej logiki! Film Smarzowskiego to dowód, że w Polsce całą nadbudowę przejął kler? Skoro taki film powstał i zdobył masową publiczność, to świadczyłoby to chyba o czymś przeciwnym?
    Na poważniejszą polemikę (w obronie III Rzeczpospolitej) teraz nie mam czasu, może później, a może ktoś inny?

    PS. Co do tego, co mogę pamiętać, to informuję, że jestem z rocznika 1958, więc dojrzewałem do dorosłości w cudownych czasach gierkowskich, zniszczonych niestety przez strajki i sankcje.

  17. Przepraszam, że nie odpowiadam, ale kompletnie przez strajk nie mam na to czasu. Teraz tylko z powodu emocjonalnego wpisu Juli, ja wiem, że te ataki gniewu masz często, ale nie możesz zrozumieć, że demagogią w moim blogu nikogo nie przekonasz? Jakie 90% analfabetów było w Polsce międzywojennej? Najwyższy wskaźnik wynosił 25%. Dałaś przykład krajów skandynawskich i Kanady, ale już nie dałaś USA i Wlk. Brytanii. Bo nie pasują do obrazka? Braków na półkach nie było z powodu strajków czy blokady. Kler nie przejął absolutnie żadnej nadbudowy. System liberalny nie zbankrutował. Jakiś jeden idiota zrobił ognisko z książek, a Ty natychmiast uogólniasz to na całą Polskę. To samo z Publicznymi Podmiotami Leczniczymi (dawny SPZOZ), są w każdej gminie i w każdym powiecie, gdzie najczęściej jest również szpital. Proszę Cię tak jak i Paweł, mniej emocji, a więcej sprawdzania faktów.

  18. Chciałam zaznaczyć , że Smarzowski sceny w kościołach , kręcił w Czechach , bo w Polsce nie mógł.
    Myślę, że Polska jest krajem bardzo podzielonym . Ja akurat należę do Polski kategorii ” b”.
    Cieszę się, że Wam sie teraz bardzo dobrze żyje naszym kraju.
    Film Smarzowskiego pokazał tylko mały skrawek problemu . Ludzie poszli i co tego ?… Kler ma bardzo duża władze w obecnej Polsce , ludzie są podmiotami w tej korporacji , absolutnie nic do gadania nie mają. Nie mają prawa głosu w tym kościele.
    Co do publicznych zakładów leczniczych , to mam wrażenie, że statystyka odgrywa tj. ilość , które choroby się leczy .
    W innych przypadkach są symulacje leczenia. Przykład Kory z Manamu , nie była leczona , bo w Polsce nie było dofinansowania do pewnej grupy leków . Te leki kosztowały ok. 25000 miesięcznie, samą z własnej kieszeni musiał płacić by wydłużyć sobie życie ale nawet i Ja nie było stać.
    W Anglii i USA nie podaje, bo tam ludzie są leczenie w zależności od ich portfela , czyli tak jak u nas.
    Stać ich to leczą się prywatnych drogich klinikach , nie to w tanich szpitalach gdzie nie wszystkie przypadki chorobowe się leczy , bo nie objęte drogim ubezpieczeniem.
    Stąd nasi rodacy wracają na stare lata do Polski z USA , przykład ;Stan Borys, wcześniej Krawczyk itd.. .
    W porządku jestem emocjonalna ale takich emocjonalnych jak ja w Posce jest połowa nawet wieksza I dlatego ciągle mimo , że oficjalnie są przeciw jak mawiał Wasz symbol wolności Wałęsa, to jednak głosują na PIS.
    Lub wcale nie idą na głosowanie , dlaczego ?…
    Skoro tak dobrze w tej III Rzeczypospolitej , to dlaczego jest tak źle większości, sądząc po głosach wyborców. ☺

  19. Torlin,
    Odnośnie analfebytyzmu , a co o analfebytyzmie matematycznym ?
    Statystyki podaja ,ze Nie umiało pisać po Polsku w 1921 czy czytać ok. 33, 1% W roku 1931 23,1 % ludności.

    Uważasz , że na wsiach , gdzie większość Polaków zamieszkiwala i chodziła w kratkę do szkoły a zimą z powodu biedy i odległości nie , w ciągu tych 4 lat nauki , bo takie były te szkoły , mogli się nauczyć poprawnie pisać i czytać ?…

    To za okupacji były lepsze szkoły , bo przynajmniej przyszłych „niewolników ” uczyli praktycznego zycia , uczyli robić weki , uprawy jakiś tam roslin im potrzebnych , rozpoznawania ziół i suszenia ich , bo potrzebne były do leczenia niemieckich żołnierzy itd… hodowli zwierząt , bo też dla ich wojska. ☺

  20. Otwarcie mówię Julu, nie podoba mi się Twój sposób rozumowania, najpierw rzuciłaś absolutnymi nieprawdami, kiedy Ci udowodniłem, że nie masz racji, już do tego nie nawiązujesz, tylko zaczynasz rzucać następne. Tak nie będę dyskutować. Oprócz tego jesteś dość długo w tym blogu i wiesz doskonale, że naprawdę znam II Rzeczpospolitą, i sam pisałem na te tematy po wielokroć. Nawet chcąc, aby to wyglądało jak najstraszniej nie można napisać, że 90% ludności było analfabetami, tak nawet w Sudanie Południowym nie jest.
    Od tej strony Cię nie znałem, jesteś nieprawdopodobną demagożką. Nic nie pisałem o statystykach leczenia, tylko o tym, że w każdej gminie jest Publiczny Podmiot Zdrowotny. A czeka się na zabiegi tak jak w całej Polsce. Jeżeli chodzi o bardzo drogie leki chcesz, aby wszystkim podniesiono składkę zdrowotna z tego powodu, że są ludzie chorzy na tego rodzaju choroby kosztujące dziesiątki tysięcy. Wiem, że to strasznie brzmi, ale my jako państwo, obywatele, nie mamy pieniędzy.
    Julu, jeżeli masz zamiar promować w moim blogu PiS, to z przykrością muszę Cię ostrzec. Nie dopuszczę do tego.

  21. Ja tylko wyjasniam dlaczego w tej Polsce PIS ma się dobrze. Po prostu stwierdzam fakt.

  22. @ Torlin,

    „Julu, jeżeli masz zamiar promować w moim blogu PiS, to z przykrością muszę Cię ostrzec. Nie dopuszczę do tego.”

    Masz dwa wyjscia. Jesli jestes liberalem, jak twierdzisz, nie pozostaje nic innego jak publikowac komentarze Julii i z nimi dyskutowac. W drugim przypadku siegniesz do „narzedzi administracyjnych” i oddalajac sie od idealow liberalizmu zacznesz Jule „ciac”, gdyz „propaguje PiS” . Osobiscie nie zauwazylem by propagowala.

    Pozdrawiam

  23. Dawna Jula. Kamień z serca.
    ————–
    Vandermerwe!
    To, że jestem liberałem nie oznacza, że prowadzę liberalny blog. Kiedyś napisałem, że u mnie szaleje cenzura Mysia 5. Nie, nie mam dwóch wyjść, tylko jedno. Mój liberalizm, powtórzę to po raz tysięczny, polega na tym, że każdy ma prawo robić to, co nie narusza wolności (lub poczucia wolności) drugiego człowieka. I tego się trzymajmy. Osoby PiS-opodobne mają prawo głosić swoje poglądy i teorie, ale nie muszą tego robić w moim blogu, bo to narusza moje poczucie wolności. Przedstawiając Ci to inaczej, liberalizm jakiegoś człowieka nie ma nic do powiedzenia w sytuacji, gdy jakiś inny człowiek wchodzi do jego mieszkania i mówi, że od dzisiaj to on będzie tu mieszkał.

  24. @ Torlin,

    Akurat sie z Twoim wywodem nie zgadzam. Poglady Juli „nie sa wchodzeniem do mieszkania i ….”. Ja na to patrze inaczej. Gdzie jak nie w tych miejscach mamy przedstawiac swoje poglady i nad nimi dyskutowac? Z Twojego blogu, jak widze, zniknelo wielu dyskutantow? Zapewne czesc sie znudzila jednak sadze, ze niektorzy nie potrafili zaakceptowac faktu, iz niekoniecznie z nimi sie zgadzano. Jesli przy byle okazji bedziemy wyrzucac „zabawki z kojca” zabijemy to, co jest najbardziej wartosciowe w instytucji blogow i komentarzy pod artykulami. Pomysl o tym. Moze jednak warto sie czasami „ugiac”.

    Pozdrawiam

  25. Przyznaję Vandermerwe, dużo ludzi zniknęło, ale wydaje mi się, że wtedy nie tylko z mojego blogu. Różnice polityczne podzieliły mnie właściwie tylko z jednym człowiekiem, którego widzę od czasu do czasu w internetowej strefie, miał nick Zygmunt Drugi. Obraziły się na mnie również dwie kobiety, Dorota Szwarcman z „Polityki” i acapella – z tego samego powodu. Pierwszej z nich bardzo żałuję, była u mnie od pierwszych dni, widzieliśmy się na 50-leciu „Polityki”. Mówi się trudno. Napisałem, że kobiety powinny rodzić dzieci, bo będą strasznie samotne w przyszłości – i to podziałało na nie jak płachta na byka, bo to są wojujące feministki.
    W sumie usunąłem może w historii blogu z cztery komentarze, w porywach do sześciu. Zazwyczaj prowokujące, lub fundamentalistycznie katolickie. Tak to nie miałem konfliktów.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: