Napisane przez: torlin | 18/06/2019

Skromniejszy, ale mimo wszystko jubileusz

W 2015 roku Singapur obchodził hucznie 50 rocznicę uzyskania niepodległości. Była wielka feta, sztuczne ognie, pełno gadżetów z symbolem SG50, konferencje naukowe, podkreślano wielkość, znaczenie itd. Nawet 3.050 uczestników z parasolami w ręku zebrało się w parku Ang Mo Kio-Bishan, aby ustanowić rekord największej ludzkiej formacji logo SG50.

Ale ten Torlin, który ma zawsze wątpliwości, zastanawia się i mnoży komplikacje, a także zadaje pytania, postawił tezę, która ku jego radości nie potwierdziła się. Otóż brzmiała ona tak: ” Ponieważ Singapur obchodzi w krótkim czasie dwie wielkie rocznice: 50-lecie niepodległości (2015) i 200-lecie przejęcia osady przez Brytyjczyków (2019), to ta pierwsza będzie obchodzona hucznie, a drugą Singapurczycy zamiotą pod dywan”.

Okazało się jednak – ku mojej radości – że Singapur, wprawdzie skromniej, ale też będzie fetował tę drugą rocznicę. Dlaczego radości? Czyżbym był zwolennikiem kolonializmu angielskiego? Nie, ale potrafię docenić starania Brytyjczyków w cywilizowaniu handlu, ich wpływu na rozwój terenów. I cieszę się, że Singapurczycy identycznie sądzą. Aby jednak to tak jednoznacznie nie zabrzmiało, postanowiono posłużyć się słowami-wytrychami, otóż nie jest mowa o Brytyjczykach jako takich, tylko upamiętniona zostanie dwusetna rocznica założenia firmy – Sir Stamforda Rafflesa. Rząd w swoich materiałach podkreśla, że: „Rok 1819 jest powszechnie akceptowany, w którym to Raffles założył nowoczesny Singapur. Jednak dwustulecie nie jest świętowaniem, ma być jedynie refleksją na temat dotychczasowej podróży Singapuru”. „Wszystko to jest dowodem na to, że Singapur był już miastem o dużym znaczeniu, zanim jeszcze Raffles postawił tutaj stopę. Setki lat przed powstaniem nowoczesnego Singapuru wyspa była już mocno osadzona w szerszej sieci regionalnej i często angażowała się z władzami i podmiotami politycznymi daleko poza jej bezpośrednie granice. Jednak nie można zaprzeczyć, że Raffles i jego zastępca William Farquhar, wraz z całą administracją kolonialną, odegrali kluczową rolę w rozwoju Singapuru, zmienienie go w tętniące życiem portowe miasto. Rok 1819 oznacza zatem początek podróży, która doprowadziła do ostatecznego rozkwitu kosmopolitycznej i niezależnej republiki. Dwieście lat po tym pamiętnym dniu możemy zastanowić się nad naszą historią i dziedzictwem oraz elementami, które przyczyniły się do powstania singapurskiej tożsamości i ducha, jakie znamy dzisiaj. Szereg niepowodzeń, które groziły ogłoszeniem upadku wyspy na różnych etapach jej historii po 1819 r., takich jak zniszczenie w czasie II Wojny Światowej, wyjście Brytyjczyków, połączenie z Federacją Malajów, a następnie oddzielenie od Malezji , stały się nierozerwalnie wplecione w narrację, która mówi o zawsze zdecydowanej wytrwałości naszego narodu”.

Bardzo podoba mi się tekst, gdyż jest obiektywny, nie bazuje tylko na nieszczęściach. Trzeba pamiętać, że Singapur nie jest kolonią jako taką Brytyjczyków, oni ten port najpierw wydzierżawili, a 6 lat później kupili. Było to działanie antyholenderskie. Założenie nowoczesnego Singapuru na początku XIX wieku miało bardzo duży wpływ na jego pozycję jako strategicznego miejsca handlu. Leżąc na ważnym skrzyżowaniu na szlaku handlowym Wschód-Zachód między Morzem Południowochińskim a Oceanem Indyjskim, cieśnina Malakka była kluczowym przejściem, przez które rynki Europy, Indii i Bliskiego Wschodu uzyskały dostęp do Chin, południowo-wschodniej Azji i Australii. W tym czasie dużą częścią Azji Południowo-Wschodniej rządzili Holendrzy, kontrolowali oni cieśniny, przez które musiały przejść statki Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej (EIC). Raffles dostrzegł potrzebę zabezpieczenia przez siebie szlaku handlowego Indie-Chiny poprzez wybudowania portu. W 1818 r. Raffles opisał problem w liście do swoich przełożonych w EIC: „Holendrzy posiadają jedyne przejścia, przez które statki muszą płynąć do Archipelagu, cieśnin Sunda i Malakka; a Brytyjczycy nie mają teraz ani centymetra ziemi, by stanąć między Przylądkiem Dobrej Nadziei a Chinami, nie mają ani jednego przyjaznego portu, w którym mogliby się posilić”. W ciągu dwóch lat 1819-1821 przepływ towarów zwiększył się czterokrotnie, a liczba ludności wzrosła z tysiąca do 5 tysięcy.

Brawo Singapurczycy! To właśnie najbardziej cenię w podejściu do historii – obiektywizm.


Responses

  1. Zakochałam się w Singapurze będąc tam akurat w chwili gdy w Polsce trwał „Okrągły Stół”. Podziwiałam jak w cudownej symbiozie tkwią obok siebie Malajowie, Chińczycy,Hindusi, garstka Europejczyków. I jakoś mi zupełnie nie przeszkadzało, że tak naprawdę jest tam „Światły Zamordyzm”. Co prawda Singapur jako miasto w swej postaci obecnie już mi się tak nie podoba jak wtedy. Ale nadal podziwiam ich za ogromną logikę przy tworzeniu wszelakich przepisów i-co jest podstawą dobrego funkcjonowania państwa- konsekwencja w ich egzekwowaniu. Byłam zachwycona faktem, że mogę się włóczyć o 2 w nocy po obcym mieście i czuję się w 100% bezpiecznie lub wyjść około północy z hotelu i pójść kupić sobie chlebek w 100% samoobsługowym „sklepie”, czyli wziąć ze stojaka zapakowany, świeżutki chlebek i zostawić należność na miseczce do tego przeznaczonej. I wierz mi- gdybyśmy wtedy posiadali drobną sumę pół miliona dolarów, bez chwili namysłu zostalibyśmy tam na stałe.
    Miłego;)

  2. Cudowny komentarz Anabell. Nawet nie wiesz, jaką mi przyjemność zrobiłaś. Tyle jest miejsc, w których chciałbym być, że życia nie starczy. I Singapur, i Hongkong są na tej liście. Jeszcze raz wielkie dzięki.

  3. Piszesz o Singapurze, poczułem się zainspirowany żeby zobaczyć co w Singapurze piszą o Polsce.

    Zerkam sobie na Strait Times.

    W czerwcu o Polsce jest 6 tekstów.

    Trzy artykuły o relacjach polsko-amerykańskich, w szczególności o wysłaniu żołnierzy do Polski i zakupie myśliwców.

    Dwa artykuły o sukcesach polskiej reprezentacji w piłce nożnej, wygrywającej mecze z Macedonią Północną i Izraelem.

    Powyższe to nudy, wszyscy o tym gadają. Więc, skoncentrujmy się na artykule numer sześć.

    Artykuł ten jest o polskim wynalazcy i przedsiębiorcy, Jerzym Wysockim z Zambrowa. Który produkuje ulegające biodegradacji talerze z otrąb. Ciekawe. Pierwsze o tym słyszę;-)
    Jak kogoś ciekawi, to tutaj polska strona:
    http://biotrem.pl/pl/

  4. Wiesz Torlin, mam wrażenie,że o wiele ciekawszy od dzisiejszego Singapuru
    byłby Seul, bo tam jest jeszcze mnóstwo starych, ciekawych miejsc. Nowoczesność też tam znajdziesz, ale nie tak nachalną jak w Singu.
    Dzisiejszy Sing to jeden wielki sklep, który połknął mniejsze sklepy, nowoczesność już nieco wynaturzona. W Seulu znajdziesz poszanowanie dawnej tradycji- w Singu – tyle tylko, jeżeli to będzie opłacalne. W ub. roku była w Singu moja córka i stwierdziła, że tamten Sing a dzisiejszy to dwie różne bajki, z tym, że dzisiejszy jest całkiem pozbawiony uroku.
    Oczywiście można się zachwycać coraz wyższymi wieżowcami, sztucznym lądem by powiększyć powierzchnię wyspy, metrem , które oddano do użytku w ciągu 3 lat od narysowania pierwszej kreski na kalce , zaskakującą czystością, brakiem komarów i much, wielce uporządkowanym ruchem ulicznym bo wjazd do strefy śródmiejskiej jest płatny (drogo), ale jak to określiła moja córa- teraz to jest bezduszne miasto.Choć mają prześliczne ZOO, kilka ładnych parków, ale miasto staje się krainą cyborgów, których bogiem jest pieniądz.

  5. Wyjeżdżam na kilka dni, następne spotkanie w niedzielę wieczorem. Pozdrawiam wszystkich swoich Czytelników.

  6. Miłej podróży 😉

  7. Dzięki Gszczepa!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: