Napisane przez: torlin | 30/06/2019

Ja wbrew regułom w sprawie bursztynu

Moją regułą w prowadzeniu blogu jest:

  1. niedawanie dwóch (lub więcej) notek jednakowych tematycznie (historia, malarstwo) pod rząd,
  2. zgodność zdjęcia (obrazu, ryciny, mapy) z treścią notki,
  3. dawanie zdjęć (itd.) na samej górze jako pierwszych.

Wszystko to postanowiłem złamać. Dla Axentowicza (Dziewczyna huculska z konwią – 1910) i Guérina.

Bursztyn, żyto dojrzałe…)

Bursztyn, żyto dojrzałe, blaskiem lśniące ule,
Których plastry tak szumią jak Fingala grota
Porównane z splotami, którymi się czulę,
Ustępują w przepychu złota.

Niechby luba ma błogo usnęła koło mnie,
A nie zdrożę się nigdy, oglądając z bliska,
Jak włosy oplatają jej biel nieprzytomnie,
Niby słońca przestronna kołyska.

Gdy w niecce ramion, zgiętych przed policzkiem w pąsach,
Wyczesała cierpliwie ich miodowe pasma,
Odrzuca głowę nieco, kosami potrząsa,
Jak po skórze pochodnię, co zgasła.

Jej pierś naga pod smugi pieszczotą dygoce:
Trwa przed zwierciadłem, ludzka; a chłodne ukropy
Tleją ostatnim puklem, muskając w pomroce
Cień różany nieziemskiej stopy.

(tłum. Stefan Napierski)


Responses

  1. Znaczy, co taki zasadniczy facet z Ciebie;) Osobiście staram się przestrzegać
    jedną zasadę – pisać jasno i logicznie, nawet o głupotach;)
    Ale i tak chwilami czytając komentarze odnoszę wrażenie, że napisałam niezbyt jasno. Zdjęcia – z nimi u mnie bywa różnie, czasem jest ich sporo, czasem nie ma wcale, a czasem, jak w ostatniej notce- na początku i na końcu.
    Ładna ta huculska dziewczyna i jak to mówią „wygląda jak żywa”.
    Wiersz piękny, hołd dla blondynki, oczywiście długowłosej.
    Ale w życiu bywa na ogół tak, że mężczyźni wolą blondynki a żenią się z brunetkami, tymi farbowanymi zwłaszcza;)
    Miłego;)

  2. Axentowicz był mistrzem portretowania kobiet w technice pastelu. Podporządkowanie kolorowi bursztynu miało tę zaletę, że rozjaśniało i ocieplało postacie kobiet z wachlarzem, w kapeluszu, w futrze, czy z różą. Proszę zwrócić uwagę na modelowe rysy twarzy, oczy, które patrzą z iskierką radości i zmysłową mimikę wyrażającą pozytywne uczucia, a to wszystko wymalowane na twarzy.
    Wiersz Ch. Gue’rina w tonacji złotego kruszcu wtapia się jak ten motyl zatopiony w bursztyn u Mickiewicza, u Leśmiana w różaniec, u Iłłakowiczówny w paciorki, a przecież jest i serce, i łzy zaklęte w tę niezwykłą żywicę i „Bursztynowy ptaszek ” T. Różewicza.
    Serdeczności zasyłam

  3. Przepraszam Anabell, że nic nie napisałem u Ciebie, ale tak rano zastanawiałem się, i nic mi nie przyszło do głowy. Pomyślałem – napiszę: „Ty o fotografowaniu, a u mnie malarstwo i poezja”, ale pomysł wydał mi się głupi, i zrezygnowałem.
    Znałem inaczej: „Mężczyźni uwielbiają blondynki, kochają się w brunetkach, a żenią się z rudymi”.
    —————
    Ultro!
    Dzięki za przepyszny komentarz, a specjalne podziękowanie za przypomnienie Staffa, zupełnie mi ten wiersz wyleciał z pamięci. Kocham tego poetę strasznie. Ale nie piszę o wierszu, w którym wspomniany jest „bursztynowy różaniec”, czyli łzy, ale zupełnie inny. Bo dla mnie „bursztynowe” – to kolor włosów dziewczyny, a nie jej łzy.

    TWE ZŁOTE WŁOSY

    Włosy twe jak płomienna błyskawicy grzywa,
    Jak surm mosiężnych świetna, weselna muzyka,
    Jak uroczyste święto bogatego żniwa,
    Jak w południe lipcowe spieka słońca dzika.

    Włosy twe: bursztyn, jedwab, ogień i oliwa,
    Jesienny niebywały przepych października,
    W zasobnych miodnych ulach praca pszczół szczęśliwa,
    Złote szaleństwo wina dla ust biesiadnika.

    Włosy twe: rozżagwiona rozkoszy pochodnia,
    Kojące jako morze, kuszące jak zbrodnia…
    Jak w lesie o zachodzie zabłądzić w ich złocie!
    I po wirze upojeń, pieszczot zawierusze

    Zagrzebać w nich swe usta i upowić duszę,
    Dumną jak sen zwycięzcy w zdobytym namiocie!
    ——————–
    Świetnie koresponduje z wierszem Guérina. Mało kto wie, że bursztyn używany był w dawnych czasach jako kadzidło, i ma swój „czarny” odpowiednik – Gagat. Gagat, zwany „czarnym bursztynem”, służy do produkcji biżuterii żałobnej.

  4. B. Leśmian w wierszu „Co w mgłach czyni żagiel na głębinie?” pisze tak: „A czym łzy, co gardło twe dławią? / To różaniec bursztynowy.” Widziałam taki różaniec w Gdańsku, a w każdym paciorku było coś, co mogło przypominać łzę, choć łzą z pewnością nie było.
    O bursztynie we włosach równie interesująco można godzinami…, ale bez podtekstu seksualności, namiętności nie byłyby wiersze takie urocze, by „upowić duszę” w „wirze upojeń, pieszczot zawierusze”.
    Pozdrawiam

  5. Bursztyn mi się nie podoba 😀

  6. Ultro!
    Z tym „upowić duszę” to jest zdaje się wymysł Leśmiana i jemu podobnych (Staffa), dzisiaj z odnośnikiem – „spowić”, „otoczyć”.
    ————–
    Gszczepa!
    Naprawdę bursztyn Ci się nie podoba? Mnie bardzo. Ale ciekaw jestem, jakie kamienie Ci się najbardziej podobają. Jeżeli oczywiście nie będziemy rozpatrywać złota w sztabkach i carskich świnkach.
    Ps. „kamienie” to jest takie ogólne określenie.

  7. Dziewczynie kupiłem pierścionek z rubinem, ale rozważałem też szafir.

    Ale tak w ogóle to kamienie mi się nie podobają specjalnie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: