Napisane przez: torlin | 29/07/2019

Nieobecne i zapomniane słowo – obiektywizm

Moja notka tematycznie pasuje do innej, z września ubiegłego roku, a dotyczącej Gomułki. Nieumiejętność stworzenia obiektywnej biografii, napisanej bez emocji, to jest nasza cecha narodowa.

Dzisiaj mija 55 lat od śmierci Wandy Wasilewskiej, która zmarła w Kijowie mając 59 lat. Dla mnie, jako domorosłego historyka, ze szczególnym uwzględnieniem relacji osobowych polsko-rosyjskich, jest to postać fascynująca. Czyż naprawdę nikogo w swojej nienawiści nie interesuje, że dla przykładu Dzierżyński pochodził z polskiej, ziemiańskiej rodziny szlacheckiej, tak jak i Jaruzelski. Wanda Wasilewska była córką jednego z przyjaciół Dziadka, ministra spraw zagranicznych Polski, jednego z architektów porozumienia w Rydze, Leona Wasilewskiego. Była kobietą świetnie wykształconą, skończyła polonistykę na UJ-ocie, i tam zrobiła doktorat.

Na czym polegał jej pech, że nie mogła nigdy doczekać się normalnej biografii, nawet za czasów PRL-u? Ponieważ była znienawidzona przez obie strony, i siły antykomunistyczne, i przez polskich komunistów. Młodzieży trzeba pewne rzeczy tłumaczyć, bo to się zaciera w pamięci, i dla nich Gomułka i Wasilewska to jedno. Jakby się oni oburzyli, gdyby to usłyszeli, oni się wręcz nienawidzili. Polscy komuniści przeżywający wojnę w Warszawie gardzili (może trochę za ostre słowo) komunistami przysłanymi przez Moskwę, mieli oni również w tym myśleniu poparcie sporej liczby wojskowych z Berlingiem na czele (to właśnie on słucha odezwy Wasilewskiej na zdjęciu u góry).

Każdy człowiek o wielkim nazwisku ma słabość do pewnych osób, i najczęściej trudno się zorientować, właściwie dlaczego. I taki właśnie był stosunek Stalina do Wandy. Ludzie jej niechętni za wszelką cenę próbują pomniejszyć znaczenie naszej bohaterki, ale odkrywane fakty świadczą o zgoła czymś przeciwnym. Wandę Wasilewską można wręcz ogłosić architektką polskiej państwowości i niepodległości (w pewnych oczywiście granicach). Pod koniec stycznia 1940 roku została przyjęta przez Stalina na Kremlu gdyż znał jej przedwojenną twórczość i wysoko ją cenił. Wasilewska wyszła z gabinetu obdarzona niemal bezgranicznym zaufaniem, z bezpośrednim dostępem do Stalina, a także bezpośrednim telefonem specjalnym (tzw. wiertuszką). Administracja państwowa i organizacje partyjne otrzymały nakaz honorowania wszelkich pism i zaświadczeń wydanych przez Wandę Wasilewską. Stalin miał oryginalny sposób sprawdzania wiarygodności osób stojących blisko niego, zabijał lub więził najbliższą rodzinę zainteresowanego, jak żonę Mołotowa. Wasilewską spotkało dokładnie to samo, jej męża „nieznani sprawcy” zabili serią z karabinu maszynowego w ich własnym mieszkaniu.

Jako polonistka przyciągnęła pod swoje skrzydła we Lwowie znane postaci, w tej grupie był: Boy-Żeleński, Watt, Janina Górska (a trzeba pamiętać, że była ona jedyną osobą, która wstrzymała się od głosu w czasie głosowania 19 listopada 1939 r. nad oświadczeniem pisarzy polskich witającym z satysfakcją przyłączenie Zachodniej Ukrainy do Związku Radzieckiego), Janina Broniewska, Julian Przyboś, Leon Pasternak, Putrament czy Ważyk. Może to dziwnie zabrzmi, ale Stalin wszystko konsultował z Wasilewską, jeżeli chodzi o sprawy polskie. W ostatnim wywiadzie tuż przed śmiercią Wasilewska ze smutkiem mówi, że wszystko, co zrobiła, jest nieważne, bo nie wywalczyła Lwowa. „Tego nie było możliwości załatwić”. Jako największe swoje osiągnięcia uważała założenie 1 Dywizji im. Tadeusza Kościuszki, a następnie  1 i 2 Armii Wojska Polskiego, wprowadzenie duszpasterstwa do żołnierzy, a także niesłychanie intensywny nacisk na Stalina, aby wycofał polskie oddziały spod Lenino, bo Stalin kazał wykrwawionym Polakom dalej walczyć. „Ty mnie molestujesz” – miał jej powiedzieć. Była twórczynią PKWN-u i „załatwiła”, że polska granica zachodnia jest na tej Nysie, a nie na tej drugiej, na której miała być pierwotnie.

Przy dyskusji o wielkości Gorkiego poskarżyła się Stalinowi, że boi się o swoją matkę i córkę, w związku z tym w grudniu 1939 r. do matki Wasilewskiej w Warszawie zapukał oficer gestapo z przepustką dla pięciu osób. Matka nie pojechała, ale za to siostra i córka tak, na moście w Brześciu zostały wymienione na piątkę Niemców. Na tyle, na ile mogła wyciągała znajomych z transportów. Że to jest prawda – są na to niepodważalne dowody w formie wspomnień ludzi, których nie można podejrzewać o zwierzęcy komunizm. Jan Kott wspominał, że siedział już w wagonie do wysyłki, na peron wtargnęła Wanda i wyciągnęła go z wagonu. A jednocześnie miała dużo odwagi cywilnej, Nikita Chruszczow pisał: „Energicznie przystąpiła do reprezentowania Polaków przed Stalinem. Słyszałem jak mówiła Stalinowi nieprzyjemne rzeczy. Mimo to słuchał jej”. A Jakub Berman: „Budowała relacje ze Stalinem na zasadzie partnerstwa. Zażyłość, jaka się między nimi wytworzyła, wymagała od Wasilewskiej dużo cywilnej odwagi i ona ją miała”.

Wstępna, ale bardzo ważna uwaga, przed dalszą dyskusją

Większość z Was może uznać ten tekst za hagiograficzny, ale jest to mój świadomy zamysł redaktorski. Atakować Wandę jest niesłychanie łatwo, szczególnie że ilość plotek na temat jej życia przekracza możliwości przyswajania, łącznie z mitem czyli łóżkiem Stalina. Opozycja, a szczególnie prawa strona, organicznie ją nienawidzi, dawni polscy komuniści delikatnie mówiąc traktowali ją z niechęcią. Bronią ją właściwie tylko osoby, z którymi współpracowała, lub którym pomogła. Napisałem ten tekst, gdyż jedynie prawda może być obiektywna, pozbawiona emocji i uprzedzeń. Wiem, że to jest trudne, więc chciałbym, aby mój wpis był zalążkiem rozmowy na jej temat. Spokojny, wyważony, bez dokuczań i złośliwości.

Ps. Czyli na święty nigdy.


Responses

  1. Torlinie- OBIEKTYWIZM jest nieznaną wśród Polaków cechą. I ten brak obiektywizmu zawsze sprawiał, że podejmowano niewłaściwe decyzje polityczne i to od stuleci. Wszystko to co napisałeś jest prawdą. ale i tak w pamięci ludzi utrwalono obraz „parszywej komunistki”, Wandy Wasilewskiej.
    Miłego;)

  2. Róża Luksemburg także była niepospolitą osobowością. Nie orientuję się czy wydano u nas jakąś pełną biografię.

  3. Anabell! Woziwodo!
    Prawie z całością Waszych wypowiedzi się zgadzam. Ale…
    Wasilewska była komunistką, niezbyt chwalebną, tak znowu nie bardzo mamy z kogo być dumni. Jeszcze raz podkreślam, nie znoszę jednostronnych ocen, jeżeli to nie dotyczy autentycznych morderców lub ludzi wydających takie rozkazy. Tacy ludzie jak Gomułka, Wasilewska czy Luksemburg mieli swoje marzenia, starali się je urzeczywistnić w miarę możliwości.
    Ciągle i namiętnie pomija się kontekst polityczno-dziejowy w życiu naszych bohaterów. Oni żyli w takich czasach, na takim terytorium, w takim towarzystwie. Można dyskutować, że robili to źle, ale jednostronność ocen jest przygnębiająca. Król Jan Sobieski wychwalany pod niebiosa był autentycznym zdrajcą, zaś Adam Jerzy Czartoryski czy Kazimierz Badeni uznawani za zdrajców byli polskimi bohaterami. Bardzo ciekawie mówi na nasz temat kontrowersyjny historyk prof. Paweł Wieczorkiewicz, specjalizujący się w sowietologii TU – warto przeczytać.

  4. Zdaje się , że Wanda Wasilewska zorganizowała transport polskich sierot wojennych z Lwowa do Polski . Wiem, bo mój ojciec w ten sposób wylądował w sierocincu w Krakowie. No cóż historia zawsze jest pisana przez zwycięzców, mało historia jest mocno powiązana politycznie i zawsze , ci u władzy w danym momencie zawsze ja wypaczaja. Nie ma ludzi idealnych są marzenia a życie i tak je zmienia , tak indywidualnie jak i grupowo. Prawda staje się fałszem a fałsz prawda. Czyli coś jest pomiędzy. Od zawsze. Jak to się mówi fałsz powielana staje się prawda i odwrotnie. 😉

  5. Chcesz, Torlinie, dyskusji, ale obawiam się, że nie znajdziesz przeciwników. Tacy na twój blog nie zaglądają.
    Problem polega na tym, że dużo jest ludzi (pewnie większość), którzy źle znoszą ambiwalencję. Nie są w stanie przyjąć do akceptującej wiadomości, że ten sam człowiek może być bohaterem i zbrodniarzem. Albo wielkim artystą czy uczonym, a zarazem łajdakiem w życiu prywatnym. Albo szlachetnym ideowcem wyrządzającym swoimi działaniami morze krzywd.

  6. @ Torlin,

    Jesli sie popatrzymy wokolo , zobaczymy, ze obiektywizm jest artykulem deficytowym. „A mialo byc tak pieknie”.

    Pozdrawiam

  7. Julu! Pawle! Vandermerwe!
    Jest pięknie. Nawet, jeżeli nie ma dyskusji. To znaczy, że rozumiemy się na tym skrawku rzeczywistości, które nazwane zostało przeze mnie Kamienną Wioską. Życie ludzkie relatywnie jest długie, i w międzyczasie mogą wydarzyć się najrozmaitsze okoliczności. Mój Tata urodził się w 1920 roku i mówię mu za każdym razem, że to było w czasach: „Przybyli ułani pod okienko”. A szczególnie fascynujące były życiorysy z przełomu XIX i XX wieku, tam fanatycy mieli popis w oskarżaniu o działanie na korzyść zaborcy, i to we wszystkich zaborach.

  8. Przepraszam za suchara z brodą po kolana ale sam się nasuwa…

    Lato 1945 roku. Delegacja PPR w składzie: Bierut, Berman i bohaterka niniejszego wpisu, udaje się do Stalina z prośbą by oddał Polsce Lwów i Kijów.
    – Lwów nie damy, bo nie mamy. Za to kijów dostaniecie ile dusza zapragnie!
    😉

  9. Miło mi Cię widzieć Szymonie u siebie. Stalin miał obsesję na punkcie tego miasta, i nie było szans załatwienia czegokolwiek. A dlaczego osobiście Lwów był taki ważny dla tego satrapy, to Moim Wspaniałym dyskutantom nie muszę mówić, wystarczy wspomnieć 1920 rok.
    Znowu narażę się większości, ale duża ilość konfliktów granicznych 1945 roku została zweryfikowana przez Stalina na korzyść Polski: Puszcza Białowieska, Kotlina Kłodzka, Szczecin i ziemie na zachód od Odry, spacyfikowani zostali Czesi wyobrażający sobie Czechosłowację po Rybnik i Racibórz, granica zachodnia miała być pierwotnie na Nysie Kłodzkiej.

  10. „Znowu narażę się większości, ale duża ilość konfliktów granicznych 1945 roku została zweryfikowana przez Stalina na korzyść Polski.”

    Narazisz się najwyżej komuś, kto w Stalinie widzi diabła, wcielenie zła, którego jedynym zajęciem i pasją jest krzywdzenie ludzi i narodów ze szczególnym uwzględnieniem Polaków.
    A był to jedynie bezwzględny satrapa, który dla osiągnięcia swoich celów gotów był stosować dowolne środki. Jego celem była nieograniczona władza, a żądzy władzy zwykle towarzyszy przekonanie, że będzie się władcą sprawiedliwym i dążącym do dobra swojego ludu. Co więc dziwnego, że w tym czy innym wypadku chciał zrobić Polakom dobrze?

  11. No… nie sadze by Stalin dbal o dobra pamiec w Polsce. To byla raczej pragmatyka, niz proba zdobycia sympatii.
    A z reszta to sie zgadzam, z dokladnoscia do pytania, czy obiektywizm jest w ogole mozliwy.
    Na swoj prywatny uzytek uwazam, ze jesli przez pierwsze 100 stron nie potrafie okreslic na jaka partie glosowal w ostatnich wyborach historyk, to jest w miare obiektywny 😀

  12. Pawle, próbuję dyskutować, czasami mi to nie wychodzi. Ale ten nie robi błędów, co nic nie robi.
    —————–
    PAK-u!
    Z „pragmatyką” całkowicie się zgadzam.
    Jeżeli chodzi o preferencje polityczne, to ludzie PAK-u się zmieniają. Lubię czytać ludzi konserwatywnych, ale normalnych, i na moich oczach moi ulubieńcy zmieniają się nie do poznania. Ale i inni się zmieniają, przeczytałem analizę dzisiejszych czasów w Polsce Dudka, którego kiedyś nie znosiłem, i byłem wręcz zaszokowany.
    Ale chyba największą woltę zrobił Cezary Michalski, który już chyba w całości przeszedł na drugą (czyli naszą) stronę. Dziewczyny z mojego blogu (zabawię się w ploteczki prawdziwe) nie wiedzą, ale żoną Michalskiego była chyba najładniejsza z polskich feministek Manuela Gretkowska. Jak go zdradziła z Żuławskim, to Cezary ją rzucił.

  13. Torlinie drogi,

    Ładnie te drzwi wyważyłeś, szkoda, że były szeroko otwarte. Przeczytałem z przyjemnością, zdziwiły mnie jedynie uwagi w rodzaju „moi czytelnicy się zapewne ze mną nie zgodzą, ale ja będę trwał przy swoim”. Jak widzisz zgodzili się i niezbyt rozumiem dlaczego nie mieliby się zgodzić.

    Uwaga byłaby dla mnie zrozumiała gdybyś wybrał sobie jako miejsce publikacji choćby wSieci.pl lub doRzeczy. Ale u siebie? Wśród znajomych? Bój się Boga.

    P.S. Michalski nie jest jedyny. W podobną drogę przebył o wiele wcześniej Rymanowski, a ostatnio wybrał się Horubała, ciekawe czy i dokąd dojdzie.

  14. Miło mi, że wpadłeś Telemachu. No cóż, zdarza się, że źle wyczuję sytuację. pzdr

  15. To dopiero odwaga. Były poseł niejaki Słomka , nie wim z jakiej partii i G. mnie obchodzi , ale przypuszczam , że po odezwie biskupa Jedraszewskiego , czy jakiegoś tam w Krakowie o ” czerwonej za razie ” , czyli mając poparcie ugrupowania obecnie najsilniejszego w Polsce odważył się zdewastowac pomnik Gen.Berlinga. Po prostu to że swoimi przybocznymi , nazwał siebie i ich grupa ” niezłomnych ” roztrzaskali ten pomnik.
    Podobno miał być zabrany do Muzeum.
    No cóż , obecnie politycznie pomnik podobno niepoprawny.
    ..
    Szkoda mi tylko żołnierzy , czy rodzin tych żołnierzy którzy szli pod Berlingiem , przecież nie na spacer . …
    Przykre. Ci co obalił pomnik niedoszłego świętego byłego kapelana „solidarnosci” PEDOFILA ks. Janikowskiego , obalajac to nie zniszczyli. Bo położyli za pomocą lin na gumowych oponach. No ale ” tęczowa zaraza ” im ich zwolennicy nie sieją nienawiści człowieka do człowieka , jak ta CZARNA ZARAZA , cytując i polemizujac z biskupem ponoć mającym w imię Boga miłować bliźniego.
    To tyle odnośnie wojen , które wywowylala nienawiść , chciwość itd… 😉😆

  16. Jak tak się zastanowić , to główna wada komunizmu było nie ” mordowanie ludzi” , bo to się dzieje w każdym ustroju , pod takim czym innym ” plaszczykiem”. Główną wadą było upanstwowienie mienia. 😉☺


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: