Napisane przez: torlin | 15/08/2019

Prasa w wersji papierowej i moje refleksje na jej temat

Specjalnie dałem dawną „Politykę”, aby pokazać młodzieży, jak dawniej ten tygodnik wyglądał. Wielka płachta. Oprócz tego tygodnik „Polityka” jest doskonałym przykładem, jak z początku znienawidzone szefostwo ustawione przez kierownictwo KC PZPR staje się oazą liberalizmu. Taką samą przemianę dokonał Adam Hanuszkiewicz w Teatrze Narodowym, przecież zastąpił Dejmka po wystawieniu „Dziadów”.  Jak inteligencja nim wówczas pogardzała . Ale to tak nawiasem.

Torlin to jest takie zwierzę – zastanawiające się. Otóż przeczytałem wiadomość, że w pierwszym kwartale średni nakład niektórych tygodników przekroczył 100 tysięcy, a były to: „Gość Niedzielny” i „Polityka”. Zostawmy „Gościa” na boku, nie z powodu lekceważenia go, ale ma on charakterystyczną „czytelnię”. Zacząłem się   zastanawiać, jakie są proporcje wydań papierowych i elektronicznych, i dlaczego ktokolwiek te pierwsze kupuje. Na stronach zawodowo zajmujących się tym tematem jest podkreślona wyraźnie UWAGA: „Sprzedaż ogółem to suma sprzedaży egzemplarzowej wydań drukowanych, sprzedaży egzemplarzowej e-wydań oraz wszystkich form prenumeraty wydań drukowanych i prenumeraty e-wydań”. Na szczęście we własnej laurce pt. „Ponad 100 tys i pierwsze miejsce na pudle” „Polityka” przyznaje, że ma 12 tys. prenumeratorów „Polityki Cyfrowej”. Znowu nawiasem mówiąc, to jest niesamowity przekręt; „pierwsze miejsce na pudle”, a „Gość” ma 15 tys. więcej, ale wtedy drobnym drukiem napisane jest „wśród tygodników opinii” (obojętne, co to znaczy).

„Wirtualne media” podają ogólną sprzedaż „Polityki” w wysokości 94 tysięcy odjąć 12 internetowej to daje 82 tysięcy egzemplarzy sprzedaży papierowej. Coś niesamowitego. Powtarzam, „Gość” to jest coś innego, inni czytelnicy, rzadko posługujący się Internetem, ale czytelnicy „Polityki”? Przecież to jest przede wszystkim inteligencja. Dlaczego ona w takiej liczbie kupuje papierowe wydania, które w sumie są o wiele droższe? Przyzwyczajenie? Zapach farby drukarskiej? Miłość do redakcji? Ja czytam papierową „Politykę”, ale skąpię na zakupie. Mój Tata kupuje, a później nie wyrzuca, tylko daje mnie, a ja sobie czytam o tydzień opóźnioną.

Bardzo się cieszę z sukcesów „Polityki”, jestem z nią związany chyba z 50 lat, a w momencie powstania blogów redaktorów „Polityki” moja znajomość z tygodnikiem spowodowała, że poznałem osobiście poszczególne sławy tygodnika. W momencie przekształcania tygodnika w spółdzielnię dziennikarską wszyscy wieszczyli klęskę, dzisiaj prawicowym mediom występuje piana na ustach, że wszystkie „ich” tygodniki w sumie nie dają takiego nakładu jak „Polityka”.

 

 


Responses

  1. Przez wiele lat czytałem „Politykę” i była przeze mnie bardzo ceniona, ale od lat już czytam wyłącznie sporadycznie, tylko jako lekturę pociągową. Czyli kupuję wyłącznie w papierze;-), mimo że jestem bardzo internetowy.

  2. To jest Gszczepa dobre pismo.
    Myślałem, że już wyjechałeś do tego Łupkowa. A jeżeli nie, to odpowiedz mi proszę na moje pytania z 13/08/2019 o 08:45.

  3. Odpisałem przecież 😉

  4. Strasznie Cię przepraszam, nie zauważyłem. Moje ponaglenie różni od Twojej odpowiedzi pół godziny. Niestety Grzesiu w ten weekend 23-25 nie mogę, obiecałem Ojcu, że przyjadę do Niego.
    Przy teoretycznym założeniu 30.VIII- 01.IX. zastanawia mnie logistyka, jak się tam dostać z Warszawy. Jechać samochodem? Przyjechać do Krakowa i dalej z Tobą? Bezpośrednio pociągiem? Cholercia daleko… Połączenie niby mam, wyjazd o 9.10, przesiadka w Sędziszowie Małopolskim 15.06-15.30 i w Łupkowie jestem 19.58. Jedenaście godzin w pociągu. To chyba nie ma sensu mimo wielkich chęci.

  5. Ja na pewno pociągiem. Cały urok w tym;-) Możemy się spotkać w Sędziszowie Małopolskim i dalej razem pociągiem (tam się będę przesiadał), albo przybywaj do Krakowa i też będzie fajnie.

    Z ostatnim weekendem sierpnia jest ten problem że powrót wypada w niedzielę 1 września, a na wtedy zaplanowana jest zmiana rozkładu jazdy, więc trzeba poczekać aż będzie pewność czy da się wrócić. Póki co jest opcja uroczego powrotu dookoła do Krakowa przez Słowację i Muszynę.

  6. Moja opinia jest taka. Wraz ze zmiana formatu z duzego na maly proporcjonalnie zmniejszyla sie tresc. Mysle, ze najbardziej „porazony” zostal „Tygodnik Powszechny” ale i „Polityka” ucierpiala. Mysle o wydaniach papierowych, ktore od czasu do czasu mam okazje czytac Ostatnio w ciekawym artykule profesor jednego z tutejszych uniwersytetow zwrocil uwage na „poprawianie” nam zycie by bylo „latwo i przyjemnie”. Efekt jest taki, ze uczelnie jak ognia unikaja zbyt trudnych kursow i deliberacji zas redaktorzy pism nie przyjmuja do publikacji artykulow dluzszych niz iles tam set slow. W jakims wywiadzie rzece porownano Gomulke do Gierka. Pierwszy czytal drobiazgowo wszelkie dokumenty drugi zas , gdy zobaczyl dwie kartki zapisane drobnym drukiem czul sie zmeczony na sam ich widok. Chyba zmierzamy jako spoleczenstwa w takim wlasnie kierunku – zbyt duze strony czasopism, zapelnione drukiem i bez obrazkow przyprawiaja nas o zawrot glowy i zmeczenie.

    Pozdrawiam

  7. Jedyna polska gazeta którą obecnie czytam to Polityka no i oczywiście w wersji elektronicznej, „wchodzi” mi na KINDLE w każdy wtorek o północy. No i Politykę czytam „od zawsze”, te płachty były naprawdę mało wygodne.
    W polsko-niemieckiej księgarni można kupić papierowe wydanie Polityki, ale wtedy musiałabym doliczyć do jej ceny jeszcze koszt metra w obie strony, bo mam do niej przysłowiowy kawał drogi.

  8. „Dlaczego ona [inteligencja] w takiej liczbie kupuje papierowe wydania, które w sumie są o wiele droższe? Przyzwyczajenie? Zapach farby drukarskiej? Miłość do redakcji?”

    Jako jeden z tych 82 tys. wciąż regularnie kupujących odpowiem – codziennie dwie godziny w tramwaju do pracy i z powrotem, i fajnie dać w tym czasie oczom trochę odpoczynku przed/ po pracy przed komputerem zamiast korzystać ze smartfona.

    A, ja kupuję osobiście, a doczytuje po mnie żona 🙂

  9. @Szymon,
    brzmisz jak człowiek który potrzebuje Kindla 🙂

    @vandermerwe,
    O, dobrze że został przypomniany Tygodnik Powszechny. To jest tygodnik który czytam najczęściej, zwykle w postaci elektronicznej.

  10. Sam prenumeruję Tygodnik Powszechny w wersji elektronicznej, ale głównie ze względu na życie poza Polską. To subiektywne odczucie, ale wersję papierową zwyczajnie przyjemniej się czyta. W czytniku mamy tylko gołe teksty ustawione jeden po drugim, tracimy właściwie całą warstwę graficzną – ilustracje, zdjęcia, infografiki są małe i nieczytelne. A to wpływa na przyjemność odbioru artykułów. W przypadku Tygodnika czy Polityki jeszcze da się to przełknąć, ale np. przepięknie wydawany nowy Przekrój tworzy małe dzieło sztuki, dużo bardziej wartościowy niż suma poszczególnych artykułów!

  11. Co do papierowych wydań, powiem Ci, że od lat kupowałem i wciąż jeszcze kupuję czasami różne gazetki, jeśli jest jakiś interesujący mnie temat akurat. Nie masz pojęcia, ile w takich starszych rzeczach (zwłaszcza gazetkach historycznych) znaleźć można pomysłów na notki! Część wpisów oczekujących u mnie aktualnie w szkicach właśnie tak powstała.

    Nigdy też nie zapomnę, jak pomogłem raz koleżance przy pracy magisterskiej, a w nagrodę dostałem książkę Cejrowskiego – jeszcze ciepłą prosto z drukarni, pachnącą farbą. Niesamowite doznanie 🙂

    Zapraszam na Polankę – czeka tam na Ciebie mała niespodzianka 😉

  12. Anabell!
    W Twoim przypadku nie ma dyskusji, pozostaje jedynie tylko wydanie internetowe. Dzisiaj jednak na emigracji jest o wiele łatwiej, nie trzeba płakać jak „Latarnik” 😉 . Trzymaj się, jestem z Tobą.
    ——————–
    Vandermerwe!
    Chciałbym tej tematyce poświęcić odrębną notkę, tak że teraz wstrzymam się z komentarzem.
    ——————
    Szymonie – Geografie!
    Całkowicie się z Tobą zgadzam, sam namiętnie czytam w środkach komunikacji miejskiej. Ale w telefonie też czytam – przyznaję.
    Mam do Ciebie Szymonie prośbę, spojrzyj do mojej dyskusji z Gszczepą na temat ewentualnego naszego wyjazdu kolejowego. Może byś coś podpowiedział, co byś zrobił na moim miejscu.
    —————-
    Gszczepo!
    Pojedyncze numery papierowe są strasznie drogie. przez wiele lat czytałem i „Tygodnik Powszechny”, „Przekrój”, ale także „Angorę”, „Newsweek” czy „Wprost”. Kiedyś się jeszcze czytało „Kulturę”, ale niestety zlikwidowano w 1981 roku – a było to świetne pismo. Zobacz, ile teraz kosztuje „Przekrój”, to jest skandal, kto go kupuje.
    ————–
    Damianie!
    Całkowicie się z Tobą zgadzam, przyjemnie jest czytać wersję papierową. Jeżeli chodzi o drugą część Twojego Komentarza, to powtórzę co napisałem Vandermerwe, chcę tej tematyce poświęcić jedną z notek (nawet nie wiem, czy nie najbliższej).
    ————————-
    Ja Celcie inspiracji szukam wszędzie, powtarzam, to może być tylko słowo, zdanie. Tak jak ta notka, przeczytałem w „Polityce”, że mają 100 tysięcy prenumeratorów, ale internetowej sprzedaży mają o wiele mniej. Już jest pomysł. Najgorzej jest w chwilach, kiedy nie ma żadnego pomysłu na nowy wpis. Wtedy dramat.

  13. @Torlin
    Pomysł @gszczepa w pełni popieram! Piękna trasa; sam co ciekawe zrobiłem ją dopiero rok temu, choć mam względnie blisko. Trzeba tylko uważać na przepełnienie w pociągach, więc pomysł z przesiadką w Sędziszowie Młp. (zamiast Rzeszowa Gł., który jest aktualnie w przebudowie i ma ograniczoną przepustowość) bardo dobry, bo łapiecie się na samym początku. Poza tym masz to skomunikowane bezpośrednio ze swoim pociągiem z Warszawy (wyj. 09:10 – przes. 15:06/15:30 – przyj. 20:29). W niespełna 11,5 godz. z Warszawy w Bieszczady to chyba jeszcze nie tragedia, co? 😉

  14. Nie wiem, muszę się zastanowić nad sensem. Sam w pociągu 6 godzin? To można jajo znieść i zachorować na schizofrenię. A w sumie 11 godzin? Serce chce, ale jechać dwa dni, aby tam być dwa dni. Co innego na cały urlop, ale na weekend? Zastanawiam się nad ruszeniem samochodu i zostawieniem go w Sędziszowie Małopolskim. Szymonie, a wiesz coś na temat rozkładu w dn. 1.IX.19?

  15. Celt przeprowadził ze mną wywiad, kto jest zainteresowany przeczytaniem, zapraszam TU.

  16. Teraz dopiero zauważyłem, że jest to pociąg relacji Gdynia-Przemyśl i jedzie przez Kraków, gdzie jest 12.30, to trochę zmienia sytuację.

  17. Otóż to – nic by Ci tu auto nie dało 🙂 A 1 września jest ostantim dniem kursowania tego pociągu, jesteś z analogiczną przesiądką w Warszawie już w „zaledwie” 10,5 godziny (powrotny nie stoi „niewiadomopoco” godzinę w Zagorzu)

  18. Poruszyłeś Torlinie temat powoli ale skutecznie umierającej prasy papierowej. Jest ona częścią świata, który odchodzi. Podobnie jak my jesteśmy jego częścią. Prasa papierowa zapoczątkowała oświecenie jako epokę i umożliwiła rozpowszechnienie propagowanych przez nie idei i sposobu widzenia świata. Stała się orężem mieszczaństwa, które uzyskało trybunę. Jej powolny zgon to również koniec epoki której głównymi wyznacznikami były dyskurs i refleksja. Zarówno jedno jak i drugie są procesami linearnymi. Koniec „starych mediów” to również koniec pewnego rodzaju percepcji. I wnikających zeń norm zachowań, skali wartości, sposobu komunikacji. Przekłada się to na koniec sposobu uprawiania polityki jaki znaliśmy i jaki uważaliśmy za „normalny” a jakiego w przyszłości zapewne już nigdy więcej nie będzie.

    Najprostsza odpowiedź dlaczego ktoś jeszcze kupuje prasę papierową jest najprawdopodobniej trywialna: jest to rezultat nostalgii z jednej i nawyków z drugiej strony.

    I nie, nie oceniam i nie lamentuję. Stwierdzam jedynie że wyruszyliśmy w drogę do celu, którego nie znamy a porzucamy to co znane i zrozumiałe. Sądzić, że gdy jako zbiorowość dojdziemy do celu i pozostaniemy tą samą zbiorowością, tylko wyposażoną w lepsze gadżety byłoby naiwnością. Podobnie jak koczownicy po osadzeniu się na roli przestali być koczownikami (a nie stali się koczownikami uprawiającymi rolę), podobnie jak rolnicy po przeniesieniu się do miast przestali być rolnikami (a nie rolnikami żyjącymi w miastach) , podobnie my porzucając linearną cywilizację dyskursu, refleksji i realnie istniejących nośników treści przestaniemy być tymi, którymi byliśmy dotąd.

    Szczerze powiedziawszy nie cieszy mnie przyszłość i nie jawi mi się w najładniejszych kolorach.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: