Napisane przez: torlin | 04/10/2019

350 lat. Ja pamiętałem.

800px-Rembrandt_Krajobraz_z_miłosiernym_Samarytaninem

Czytam sporo zarówno prasy drukowanej, jak i w laptopie, ale nie dotarła do mnie informacja, żeby ktokolwiek zainteresował się faktem, że dziś, 4 października, mija 350 lat od śmierci Rembrandta Harmenszoon van Rijn, nie tylko jednego z największych malarzy wszechczasów (świadomie razem!), ale również jednego z moich ulubionych. Ilość lat, ile ja się wybieram do Rijksmuseum, nie mieści się w głowie. I jak dotąd nie dotarłem.

Rembrandt Uczony przy biurku

W związku z tą rocznicą dałem u samej góry obraz „Pejzaż z miłosiernym Samarytaninem”, jeden z trzech będących w Polsce. Jest to jeden z obrazów kolekcji Fundacji Książąt Czartoryskich zakupionej przez Rzeczpospolitą. Dwoma pozostałymi „polskimi” Rembrandtami możemy się cieszyć dzięki Karolinie Lanckorońskiej, która przekazała dwa obrazy tego malarza Zamkowi Królewskiemu. Pierwszym jest „Uczony przy biurku”, znany również pod nazwą „Ojciec żydowskiej narzeczonej”, a drugim przekazanym, a trzecim w polskiej kolekcji jest

14926_137389055015

 

„Dziewczyna w ramie obrazu”, bardziej znana pod nazwą: „Żydowska narzeczona”. Wszyscy się śmieją, że na dwóch kolejnych obrazach Rembrandt uwiecznił ojca i córkę.

Ja pamiętałem. Byłeś wielki. I cudowny. I obiecuję, że do Ciebie dotrę w końcu.

 


Responses

  1. To ja Ci życzę byś wreszcie tam trafił. Też lubię i cenię malarstwo Rembrandta.

  2. Jak nie przepadam za malarstwem, to Rembrandt odrobinę mi się podoba.
    Ale do Holandii nie jadę!

  3. Hm, faktycznie.

    A tutaj masz od razu 9 dalszych rocznic śmierci wybitbnych malarzy przypadających w 2019.
    https://niezlasztuka.net/o-sztuce/10-rocznic-ktore-sprawia-ze-rok-2019-bedzie-wyjatkowy/

  4. Autokorekta: jest: śmierci
    powinno być: śmierci lub urodzin.

    Zwracamy uwagę na Breugla i Leonardo da Vinci. Pierwszy z nich nie był LGBT.

  5. Telemachu! Obiecuję, że już nie będę.

  6. Ależ dlaczego?
    Ja się bardzo cieszę, obchodzenie rocznic jest świadectwem uczestnictwa w kulturze (lub tym co z niej pozostało).

    A do Rijksmuseum wcale nie musisz. Więcej Rembrandtów jest o wiele bliżej Ciebie.
    Po prostu pójdź na http://rembrandtdatabase.org. Kliknij na ARTWORKS – pokaże Ci się 604 obrazków. To wszystkie znane dzieła artysty.

    A teraz wrzuć do pola obok lupy (sympbolizującej szukanie) „Staatliche Gemäldegalerie” i wybierz jako opcję Artworks.
    Trudno uwierzyć: 151 Rembrandtów wisi w Staatliche Gemäldegalerie w Berlinie. Z tego 64 obrazy.Część z nich to najbardziej znane dzieła,

    Więcej Rembrandtów jest tylko w Londynie.

  7. Autokorekta: 604 obrazki, 605 obrazków. Przepraszam.

  8. Przepraszam Telemachu, komentarz napisany w chwili emocji. Wydawało mi się, że zarzucasz mi, że znowu piszę niepotrzebne głupoty.
    Piękny spis. Rocznica da Vinci została odnotowana w światowych mediach, ale u mnie w blogu jest spore grono nie bardzo lubiące malarstwo, w związku z tym staram się nie przesadzać. Inna rzecz, że da Vinci mnie nie rusza, traktuję go raczej – parafrazując „Ferdydurke” – że Leonardo wielkim malarzem był. O Rembrandcie już pisałem, a okrągła rocznica jednego z impresjonistów jest dla mnie zaskoczeniem, bo zupełnie ta informacja nie dotarła do mnie. Dziękuję. Taki bonus dla mnie – 3 grudnia urodził się mój Tata (ale rok później – 1920), tego dnia urodziła się również miła mojemu sercu M. Kocham impresjonizm ponad wszystkie gatunki i style malarstwa.
    Jeżeli chodzi o Staatliche Gemäldegalerie, to była to jedna z największych porażek w moim zwiedzaniu muzeów. Spędziłem tam 8 godzin i większości arcydzieł nie widziałem. Wychodziłem ciągle na te same sale, błądziłem. Sporo widziałem, ale nie wszystko.

  9. Jeżeli chodzi o Staatliche Gemäldegalerie, to była to jedna z największych porażek w moim zwiedzaniu muzeów. Spędziłem tam 8 godzin i większości arcydzieł nie widziałem.

    Torlinie, to musiało się tak skończyć. SGG reklamuje się jako galeria z 1400 permanentnie wystawianych arcydzieł wielkich mistrzów. Z tego 1000 ekspozycji głównej i 400 w studyjnej. Stąd też koncepcja pokazywania obrazów, jakże odmienna od tego do czego przyzwyczaiły miłośników sztuki rozmaite Luwry, Ermitaże i National Gellery w Waszyngtonie. Nikt planując ekspozycję nie liczy się, że ktoś podejmie taki całodniowy maraton. Bo 1400 obrazów w 8 godzin oznacza ni mniej ni więcej 8 Sekund na obraz o ile zdołasz w ciągo 15 sekund przebiec od jednego płótna do drugiego. Przyznaj, że nie miałoby to najmniejszego sensu.

    Do SGG ludzie udają się aby w ciągu jednego dnia obejrzeć obrazy JEDNEGO mistrza, jednej szkoły lub jednej epoki. Dla zaspokojenia potrzeb takiej widowni prezentuje się np. arcydzieło wraz ze szkicami i studiami, które je poprzedziły, w tej samej sali wiszą też obrazy powstałe pod wpływem lub namalowane przez uczniów. Dlatego, gdy prezentowany jest Bellini, to w tej samej sali wisi Andrea Montegna, bo jeden artysta jest po prostu nie do pomyślenia bez drugiego.

    Dlatego do wizyty najlepiej się przygotować. Pójdź na:
    https://www.museumsportal-berlin.de/de/museen/gemaldegalerie/
    przewiń ekran na dół, po prawej stronie na dole znajjdziesz niebieskie prostokąty. Kliknij na ten, na którym jest napisane Werke in Google Art Project
    Wylądujesz w samym sercu wirtualnego spaceru po galerii. – będziesz mógł sobie przejść przez większość pomieszczeń Najsłynniejsze z obrazów są też pogrupowane tematycznie i / lub wg. epoki. Czasem też według tematyki bądź zastosowanej techniki.

    Fascynująca możliwość do przygotowania się do wizyty.

    Serdeczności

    T.

  10. Buszując po Twoim blogu dotarłem i do Rembrandta. Rijksmuseum jest wart grzechu. Przed kilkoma laty była tam wystawa poświęcona jego twórczości i „pościągano” dzieła z innych galerii. Koronacją zwiedzania jest wg.mnie De Nachwacht. Poza tym warto „otrzeć” się o sąsiednie muzeum poświęcone Van Gogh’owi. Przy okazji w Rijksmuseum jest też do obejrzenia Vermeer. I jak już to wypad do Den Haag /Mauritshuis/ a tam dalej słynny obraz Vermeer’a „Dziewczyna z perłowym kolczykiem” – lepiej: Meisje met de parel albo jego „Gezicht op Delft” czy też Rembrandt : „Lekcja anatomii dr Nicolasa Tulpa” albo zakomity Rubens :”Stara kobieta z chłopcem i świecą” – mistrzowskie oddanie światła świecy!
    Nie wymieniam innych, jak dla mnie, zapierających dech, dzieł…
    Łączę pozdrowienia.

  11. Wybieram się do Holandii i wybieram. Pisz do mnie jak najwięcej Zezem na ten temat, chętnie czytam i zbieram informacje. Będę w Berlinie pewnie w końcu stycznia lub z lutym.

  12. Holandia. Ciekawy na swój sposób kraj. Mały, zadziorny, pracowity naród.
    Od dawna malarstwo okresu Rembrandt-Vermeer-Rubens + wielu innych znakomitych tamtych czasów wzbudza mój podziw. Warto śledzić strony internetowe wspomnianych przeze mnie muzeów, gdyż co jakiś czas urządzane są interesujące wystawy. Nie wiem jakim środkiem lokomocji chcesz tam dotrzeć.
    Samochodem – parkingi są drogie, jeszcze droższe parkowanie na ulicy np. do 2-5 E/h. Godne plecenia są parkingi P+R* , gdzie parkujesz nieco na obrzeżu miasta i dojeżdżasz do centrum np. busem, tramwajem lub szybką koleją i to w ramach biletu z parkingu. Dokładne informacje na ten temat są zamieszczone na holenderskich witrynach internetowych (tamże po ang. i niem.)
    *- np. w Den Haag: parking na obrzeżu, dojazd do centrum miasta tram-em
    w ramach biletu z parkingu – koszt bodaj 6 E/24h – w opisanym wypadku podjeżdżasz niemal do Mauritshuis o którym już wspominałem.
    Uwaga ogólna -warto o wiele wcześniej przygotować się, aby uniknąć niepotrzebnych kłopotów czy nieprzyjemnych niespodzianek.
    PS. We wspomniany obraz Rubensa (Stara kobieta z chłopcem…) patrzyłem jak sroka w gnat, bo mistrzostwo cieni i światła jest najwyższej klasy.

  13. PS.II
    Amsterdam. Jak się zatrzymasz na dłużej (2-3 dni) to hotel (z parkingiem-czasem w pobliżu i nawet bezpłatnie) na obrzeżu miasta,ale blisko linii tram/bus prowadzącej do centrum. Wykupujesz w autobusie u kierowcy tourist-ticket np. na 48 godzin (ważny od momentu podbicia) , koszt niewielki bodaj 15 E i jeżdzisz do woli tram/bus wszystkich linii kursujących w mieście. Ważne,że przy każdym wsiadaniu i wysiadaniu dotykasz bliletem kasownika. Sprawdź jednakże, bo byłem jakiś czas temu,a jak mawiał filozof: wszystko płynie.

  14. Jeszcze raz Ci Zezem bardzo dziękuję za informacje. Powiem Ci szczerze, że od kilku lat zaczynam być zwolennikiem lekkiego luksusu, samolot, hotel z jedynką; przestały mi się podobać hostele, autobusy i ciężki plecak.

  15. Plecak, ostatnio miałem w Kanadzie, ale poruszaliśmy się samochodem by w miarę zobaczyć jak najwięcej. Tamtejsze motele wyposażeniem biją na głowę europejskie hotele o tzw. średnim standardzie. Ale to już inna bajka.
    Oczywiście jak pisałem o busach to miałem na myśli komunikację miejską.
    Bilet(y) pojedyncze czyli w jedną stronę czy na krótki dystans są drogie (ca. 2E lub więcej), to chyba jasne,
    Hostele, namiot itp. też już dawno zostawiłem jako wspomnienia z lat przeszłych.. Jadąc do takiej Szwecji czy Norwegii wynajmujemy po prostu dom(ek) z dobrym wyposażeniem. A Norwegia przy dobrej pogodzie …
    Zyczę dobrych wrażeń podczas pobytu w Holandii.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: