Napisane przez: torlin | 16/01/2020

Jedenastka stulecia

Reprezentacja Polski 100-lecia:

Józef Młynarczyk – Łukasz Piszczek, Władysław Żmuda, Jerzy Gorgoń, Antoni Szymanowski – Henryk Kasperczak, Kazimierz Deyna, Zbigniew Boniek – Grzegorz Lato, Robert Lewandowski, Włodzimierz Lubański.

Powiem szczerze, że bardzo mi się podoba ta reprezentacja, ale zdaję sobie sprawę, że jest ona uzależniona od wieku głosującego. Nie można po pierwsze w ogóle porównywać różnych okresów, a po drugie porównywać z ludźmi, których w ogóle się nie widziało. Ja np. pamiętam dla przykładu Pola i Brychczego, a mój Ojciec pieje do dziś nad Wilimowskim. Ten ostatni miał tak olbrzymie osiągnięcia, jak cztery bramki wbite Brazylii. No ale kto pamięta przedwojennych piłkarzy.

Tak że ta reprezentacja jest dla ludzi pamiętających medale mistrzostw świata. Najbardziej kuriozalne było obrażenie się tego bufona Tomaszewskiego o niewprowadzenie go na listę. Młynarczyk był lepszym piłkarzem, ale mimo wszystko nie wiem, czy nie postawiłbym jednak na któregoś współczesnego bramkarza.

Pawle i Telemachu – wiem, że nie lubicie rankingów. TEN RANKING JEST BEZ SENSU. Piszę to po to, abyście nie musieli pisać tego sami, zrobiłem to za Was 😀 . Pamiętajcie, to jest zabawa, a nie rozprawa sądowa.


Responses

  1. Kompletnie nie interesuje mnie piłka nożna – i nigdy nie interesowała. Ale kojarzę nazwiska Lato i Deyna.

  2. Jedyny plus wdowieństwa- nie muszę słuchać jęków rozpaczy gdy nasi dostają baty. To straszne -22 facetów goni po boisku za jedną piłką!

  3. Niepotrzebnie się zastrzegasz, Torlinie, bo mnie ta sprawa jest najdokładniej obojętna. Piłka nożna (i w ogóle sport wyczynowy) od bardzo dawna nie budzi we mnie emocji, ani patriotycznych, ani żadnych innych. Współcześnie jest to tylko wielki show i wielkie pieniądze. Najwięcej jeszcze sympatii mam dla dyscyplin niszowych,do których wielkie pieniądze dotąd nie dotarły.

  4. Anabell!
    Przypomina mi się anegdotka rodzinna – moja Babcia była pierwszy raz na meczu piłkarskim jako młoda osoba jeszcze przed wojną, i zwróciła się do swojego męża: „Romualdzie! Idź do sklepu i kup im jeszcze jedną piłkę, co oni tak biedni ganiają za jedną”.
    Ps. Przepyszny jest również sposób zwracania się do męża. 😉
    ————————–
    Gszczepa!
    Uwielbiam ludzi, którzy się zarzekają: „nigdy”, „zawsze”, „ja to absolutnie”. A nazwiska Boniek i Lewandowski nie obiły Ci się o uszy? 😀
    ———————–
    I w porządku Pawle. Temat notki nie zawsze musi być trafiony. Ze mną jest tak, że z zawodowego sportu wolę kobiecy, może to z powodu mniejszej siły, delikatniejszej gry. Nie lubię męskiej siatkówki, koszykówki, piłki ręcznej, tenisa, wolę grę kobiet. Gra jest spokojniejsza, delikatniejsza, a przede wszystkim wolniejsza i z mniejszą siłą.

  5. @Torlin,
    Nie. Kompletnie.

  6. A ch jak przyjemnie znaleźć się w towarzystwie, w którym piłka kopana (która niegdyś była sportem, a obecnie jest gałęzią przemysłu rozrywkowego) nie budzi większych emocji 😉

  7. Trzy dyscypliny z rantem.

    Nie lubię ale fascynuje mnie boks bo wciąga mnie śledzenie tej subtelnej gry pomiędzy:”Kiedy jeszcze walczą a kiedy już markują”. I muszę przyznać, że nigdy mi się nie udaje odróżnić jednego od drugiego, dlatego nie budzi mojego zdziwienia określenie: „Inteligentny bokser”.

    Uwielbiam podnoszenie ciężarów. Dostarcza dużej dozy napięcia a to prostuje człowieka. Chociaż wyczerpuje.

    Skoki do wody to moja miłość od dziecka. Takie ciągłe wyrażanie aprobaty i witalności życia bez szkody dla rzeczywistości i siebie. Czy widział kto kiedy wodę potłuczoną na fajans? Dezaprobatę zostawiamy dla nieprawości i niesprawiedliwości. Świat bez tej dezaprobaty już dawno zszedł na psy. Ale i teraz idąc mostem szukam w myślach dogodnego miejsca i rantu. Zawsze udaje mi się takowy wypatrzyć i nie zasłoni mi go żaden pieprzony kontekst. Rant jest wypukłym kantem, raczej poziomym ale przy przenoszeniu szafki zatracamy to poczucie i łapiemy byle za co. Natomiast kant to zdecydowanie formacja pionowa, na przykład Kant Klasyczny i tutaj łapanie to już wyższa szkoła jazdy.
    Stanie na rancie podestu i planowanie obrotów tak aby zakończyć lot nogami lub głową w dół przy powierzchni to szczyt logistycznych doznań. Nasze inteligentne palce od dolnych rąk obejmują rant pod stopami. Jesteśmy gotowi runąć wzniośle w dół.

  8. Dla mnie najlepsza i sprawdzona w bojach 11 polskich piłkarzy , to oczywiste z oczywistych !…
    11 K. Górskiego z trenerem. 😉 No i wtedy tym bramkarzem był Tomaszewski , którego lubię.
    No a skład to głównie zawodnicy Legii i Górnika Zabrze. Wówczas dwóch bogatych klubów , no na owe czasy. ..
    Żeby pokryć zarobki zawodników dawało się im fikcyjne stanowiska , K.Deyna był np.W stopniu pułkownika. No a W. Lubanski , to chyba jakimś dyrektorem kopalni.
    Pamiętam , że koledzy robili wycieczki ze szkoły na mecze. Nie mogła tego przebolec matematyczna , „jak to mecz ważniejszy od lekcji?.. ”
    To były czasy , kiedy nie było religii w państwowych szkołach. Hihihihi..😂😃

  9. Julu!
    Każdy pamięta swoje, bo niby jak ma pamiętać coś, czego nie widział. Ty pamiętasz Górskiego (i ja), młodzież fascynuje się Lewandowskim i spółką, a mój tata pieje nad Wilimowskim.
    Deyna był porucznikiem, a Lubański nie wiem, ale na pewno nie był dyrektorem kopalni.
    Jestem tak stary, że miałem religię w szkole w pierwszych klasach podstawówki.
    —————
    Uch ty!
    Ja ze swej strony uwielbiam zawody wolno toczące się, tak jak w filmie i muzyce adagio. Dlatego przepadam za zawodami lekkoatletycznymi, skokami narciarskimi czy zawodami hippicznymi. Ze sportów absolutnie niszowych kocham godzinami patrzeć na curling. To wzajemne szachowanie się, oczekiwania, to jest coś, co torlinowe tygrysy lubią najbardziej. A jeżeli jest jeszcze do tego fachowy komentator przedstawiający kulisy kolejnego rzutu, to jest to wręcz uczta dla moich oczu.
    I tak jak już pisałem obok lekkiej atletyki najbardziej kocham kobiecy tenis i siatkówkę.

  10. Pod koniec kariery dostał stopień pułkownika. Porucznikiem był w czasie , gdy grał w klubie. Pulkownikiwm ,gdy poszedł do rezerwy.😉
    Lubański ,żeby mieć odpowiednią gaze , też był awansowany odpowiednio. 😂👍 Wtedy były takie czasy, teraz są sponsorzy działający na innej zasadzie. Głównie poprzez reklamę! … 😁😆😇😈

  11. at 02:40
    Poprawiam chochlik. Tytuł w domyśle to trzy dyscypliny a każda z rantem.
    Rzecz o drugiej. Chociaż z kontekstu wynika, że przy dużym napięciu czujemy niemal instynktownie, że dielektryk zaraz strzeli.
    Ale aby formie …

    Uwielbiam podnoszenie ciężarów. Wytrzyma – nie wytrzyma. Dostarcza dużej dozy napięcia a to prostuje człowieka. Chociaż wyczerpuje.

  12. at 12:40
    Poprawiam chochlik.
    Chciałem odpisać Torlinowi w temacie „Lubieżność tygrysów”. Coś niszowego mi się przypomniało. Przeszkodziło mi w tym moje własne zdanie, zwykły wtręt techniczny, o Voltach i przenikalności elektrycznej. Po prostu wobraziłem sobie próbkę w laboratorium i kable. Ale tutaj na blogu słowo zabrzmiało jakoś groźnie i inaczej. Napięcie to już nie Volty, przebicie dielektryka nie „pyk” a salwa. Zdecydowanie wymazuję to zdanie. 😀

    Natomiast wracając do tematu niszowego (ale to jeszcze nie lubieżność), „Łowy na lisa”. Połączenie lekkiej atletyki, orientacji w terenie i techniki. Bieg z anteną kierunkową w ręce.

  13. Wiesz Julu, takie awanse dane staremu człowiekowi są tylko radością dla nominowanego, ale nie mają żadnego znaczenia gospodarczo-wojskowo-policyjnego. Mój Ojciec był całą wojnę porucznikiem, i co z tego, że teraz jest chyba majorem. Co to ma za znaczenie. Dlatego stopnie należy podawać w polemice moim zdaniem z czasów aktywności.
    Ale wiesz, trochę Ci się dziwię. Widzę, że pamiętasz lata 70. ubiegłego wieku, więc musisz pamiętać komunę. Oni bardzo stawiali na sport amatorski, zwalczając zawodowy, więc to zrozumiałe, że wszyscy musieli gdzieś pracować. Legia to był klub wojskowy, no to Deyna miał być zatrudniony jako kucharz? Lubański był z klubu górniczego, więc był górnikiem. A że to wszystko była parodia to insza inszość, mnie chodzi o Twoje zdziwienie.
    Droga Julu, piszesz: „teraz są sponsorzy działający na innej zasadzie. Głównie poprzez reklamę!” i jestem zdziwiony, bo to jest nieprawda. Oczywiście w przypadku najsłynniejszych (Lewandowski, Małysz) masz rację, ale o podstawach finansowania polskiego sportu mówi ustawa o sporcie (Dz.U.10.127.857 z 25 czerwca 2010 r.), a dokładniej mówiąc jej rozdział szósty. Mowa jest o zadaniach celowych samorządu terytorialnego, przyznawanych stypendiach, dość wysokich nagrodach za osiągnięcia sportowe.
    ————
    uch ty!
    Reasumując najważniejsze to jest wyjść i coś tam porobić ruchowo na świeżym powietrzu, chociażby to miały być skoki przez szyszki. 😉

  14. skoki przez szyszki

    Z młodości pamiętam: „Śmiertelny skok przez zapałkę”. A teraz widzę wokół coraz więcej zapałek. Ale stop, bo jeszcze pomyślicie, że chcę wywołać pożar. A co dopiero pomyśleliście o runięciu i kontekście?! Zawsze się wtedy uszczypnijcie i powiedzcie, że to fikcja literacka. Przecież nie tylko literaci mają prawo do fikcji.
    Podczas spacerów miałem i nadal mam taki niepohamowany impuls, żeby wskoczyć i zeskoczyć na mijany murek. Jak byłem mały i młody to po prostu to robiłem, tak naturalnie jak wciąganie powietrza. Później w starszym wieku, najpierw rozglądałem się wokół czy nikt nie widzi. Teraz nadal kultywuję to zamiłowanie, ale jest ono bardziej kalkulowane. Takie teoretyczne jak na moście. Ale z mostem i wodą pod nim jest uzasadnienie, barierą jest niewiadoma co jest pod wodą, jaka głębokość i czy coś tam nie sterczy. Pamiętajcie, że nigdy nie skaczemy do wody pod powierzchnią, której nie wiemy co jest. To jest podstawa.
    Więc z tymi murkami jest tak, że sprawia mi przyjemność już samo myślenie że na niego sprężyście wskakuję, później realizacja. Czasami jak jest dużo ludzi, zatrzymuję się przed efektownym okazem i po prostu zamyślam się. Planuję, celebruję a ludzie mijają mnie, przyglądają się i co sobie myślą to chyba wiecie.
    Ale dość tego smęcenia. Idę na rower. Może dziś uda mi się wskoczyć na chodnik bez dotykania oponami rantu krawężnika.

  15. Od razu nadmienię, że interesuje mnie piłka jak zeszłoroczny śnieg, bo to są jaja, a nie sport.
    Wiesz Torlinie, swego czasu piszący te słowa był bramkarzem w szkolnej reprezentacji i to dobrym bramkarzem. Później koledzy wyrośli a ja nie bardzo, a jednak na bramce trzeba mieć warunki jakieś. A poza tym towarzystwo się rozjechało po podstawówce w różne strony świata. Ta szkolna reprezentacja toczyła przez dwa lata zacięte mecze z lokalnym LZS-em. 13-14 latki z „dorosłymi” 15-18 latkami, z różnym efektem – raz starsi wygrywali, raz młodsi. Graliśmy w błocie, śniegu z deszczem i skwarze, i zawsze do ostatniego tchu i sekundy!
    Ale, wystarczy, to było tylko dla wyjaśnienia sytuacji.
    Z tych dwóch drużyn, kilka lat później, raz jeden, udało się stworzyć jedenastkę, która rzuciła wyzwanie reprezentacji gminy. Ja nie grałem.
    Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1, bo przecież wiadomo, po kilka lat się chłopaki nie widzieli. Ale druga połowa to była masakra – 1:9 dla naszych. I to była jedenastka marzeń! 🙂

  16. Poprawki

    Przecież nie tylko literaci mają prawo do fikcji, ja również.
    …. żeby wskoczyć i zeskoczyć z mijanego murku.
    Pamiętajcie, że nigdy nie skaczemy do wody, pod powierzchnią której nie wiemy co jest.
    Może dziś uda mi się wskoczyć na chodnik bez dotykania oponami o rant krawężnika.

  17. uch y!
    „uda mi się wskoczyć na chodnik bez dotykania oponami o rant krawężnika” – to tylko wtedy, jak masz noski. Przód podrzucisz, tyłu nie.

  18. Kneziu!
    Wspaniała historyjka. Przyznaję szczerze, że grałem w nogę na szkolnym boisku i na podwórku do trzepaka, ale osiągnięć nie miałem żadnych. pozdrawiam

  19. Ruch. Fizyk powie: „Ruch jednostajny prostoliniowy”. Poeta powie: „Nudny i prostolinijny”. Skojarzenia płynne, myśli różne.
    A chodziło tylko a może aż o dostrzeżenie w Kasprze Hauserze, człowieka. Jutro rocznica uwolnienia więźniów Europy.
    Ludzie są różni, dobrzy i źli na całym świecie, w Rosji również. Tak samo z kontekstami oraz ze skojarzeniami. Są boskie i parszywe. Myślę, że złe nie powinny nam przesłaniać świata.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: