Napisane przez: torlin | 10/02/2020

Warownia na dębie niedaleko przyjaciela Konrada

Na początku wstęp, kilka słów wyjaśnienia. Jestem przepracowany, mam za dużo obowiązków. Teraz trochę odpuściło, bo oddałem obiecaną pracę zawodową i chociaż nie siedzę godzinami przy komputerze. Ale z kolei jedna wnuczka po drugiej ma po 40 st., a rodzice muszą do pracy. Teraz trzecia w kolejności jest chora, zaraz zabieram się za stanie przy kuchni. To tak gwoli wyjaśnienia, dlaczego milczałem. Nie miałem głowy.

Obraz ten pokazuje baśniową wersję założenia Torunia przez Krzyżaków, w konarach dębu. A sama notka dotyczy również obrony kolejnego władcy postponowanego przez pokolenia, Konrada Mazowieckiego.

Świadomość historyczna Polaków jest mierna, a plotki i fantasmagorie dotyczące poszczególnych historii i ich procesów biją rekordy. Dla przeciętnego Polaka Konrad to ten zły, co utrudnił naszym obrońcom w 1939 roku obronę przed Niemcami. Tymczasem wszytko to wyglądało zupełnie inaczej. Przede wszystkim Konrad borykał się z morderczymi najazdami Prusów, nawet ustawianie specjalnych obronnych oddziałów w Ziemi Dobrzyńskiej nic nie dawało. Nie pomagała pomoc brata Leszka Białego i Henryka Brodatego, nic nie dawały najazdy odwetowe. A w mózgu Konrada Prusowie to była taka upierdliwa mucha niepozwalająca mu zająć się rzeczą najważniejszą – zajęciem Krakowa i Małopolski. Krzyżaków nasz bohater sprowadził za namową Henryka Brodatego, a przede wszystkim jego żony, słynnej Świętej Jadwigi Śląskiej.

Polacy oczami wyobraźni widzą nieprzebrane hufce krzyżackie lądujące nad dolną Wisłą, oddział za oddziałem, karne, wyrównane szeregi, jak hitlerowcy w defiladzie. A tak naprawdę przybyło ich siedmiu, słownie siedmiu. I założyli warownię, preToruń – w konarach dębu. Okazało się to być prawdą, ślady takich warowni odkryto na terenie Niemiec. Jak pisał Peter von Dusburg w swoim dziele „Chronicon terrae Prussiae”: „Budowla ta została wzniesiona na pewnym dębie, na którym dla obrony postawiono obwarowania i mury; ze wszystkich stron otoczyli je ogrodzeniem; wejście do zamku było tylko jedno. Tych siedmiu braci miało zawsze przy sobie łodzie na wypadek ataku ze strony Prusów, aby mieć możliwość powrotu przez rzekę do Nieszawy, jeśliby w razie niebezpieczeństwa zaszła taka konieczność. A z upływem czasu wokół wspomnianego zamku wznieśli miasto, które potem, podczas gdy zamek pozostawał nadal na swoim miejscu, z powodu ustawicznego przyboru wód zostało przeniesione na to miejsce, gdzie zarówno zamek, jak i miasto Toruń znajdują się obecnie”.

Krzyżacy byli wtedy w przyjaźni i w sojuszu z Konradem Mazowieckim, a wspólne wyprawy z Henrykiem Brodatym na Prusy były na porządku dziennym. Trzeba przyznać, że Konrad zaniedbał sprawy krzyżackie, widząc tylko zajęcie Krakowa przed oczami. Ależ czy nie może mieć racji Maciej Rosalak piszący w krótkim artykuliku: „Trudno go winić za Krzyżaków”, że: „gdyby jednak udało mu się trwale opanować Kraków, być może Krzyżacy nie staliby się później tak groźni”.

 


Responses

  1. Na początku: życzenia zdrowia dla ogarniętej zarazą rodziny.
    A poza tym: bardzo kontrowersyjny wpis Torlinie. Mógłbyś proszę podać źródła na których się opierałeś? Bo bez źródeł trudno będzie porozmawiać bo teren nader grząski ze względu na nacjonalistyczne przegięcia i myślenie życzeniowe polskich i niemieckich historyków. nader często nacjonalistycznie odchylonych.

  2. Dziękuję. Co za szczęście, że ja jeszcze nigdy w życiu nie chorowałem na grypę. Ale mówię rodzinie, że zdaję sobie sprawę z tego, że jak raz zachoruję, to mnie pochowają.
    W całości przede wszystkim korzystałem z dawnego dodatku Rzepy „Władcy Polski”, nr 7 „Konrad…”. Obraz jest koło malutkiej notatki z tego numeru i jest ona w sieci zakodowanej TU.
    Podstawowym artykułem był Focus, też go mam w realu, ale znalazłem w sieci TU.
    No i trochę polatałem po stronach niemieckich.
    pzdr

  3. „Budowla ta została wzniesiona na pewnym dębie, na którym dla obrony postawiono obwarowania i mury”

    Mury na dębie? Wolne żarty. A gdzie trzymali konie? I jak je tam wprowadzali? Na dębie to sobie mogli ewentualnie urządzić tymczasową kwaterę, żeby mieć się gdzie schować przed deszczem, nie przed Prusami. Choć i w to wątpię, bo po co? Prościej i wygodniej było ściąć dąb i z belek zbudować solidną palisadę.
    Nie uniewinniałbym tak do końca Konrada. Właśnie w tym samym czasie, gdy on sprowadzał sobie Krzyżaków, węgierski król Andrzej II przepędził ich z Siedmiogrodu. Mieli bronić ziem węgierskich przed koczowniczymi Kumanami, a próbowali wykroić sobie własne państewko. Myślę, że nawet przy ówczesnym słabym obiegu informacji sprawa powinna być w Europie znana.

  4. Oj Drogi Pawle!
    Te mury to zapewne przenośnia, z drewna. Jak bielizna może być kolorowa, to mury mogą być z drewna.
    „W tym samym czasie”? Mnie się wydaje, że Andrzej zrobił to wcześniej.
    Ja go też całkowicie nie usprawiedliwiam, ale najazdy Prusów, fałszywa przyjaźń Krzyżaków, naciski Henryka i jego żony, poparcie w tej decyzji Leszka, fatalna postawa Innocentego IV (tego od Św. Stanisława), a przede wszystkim chęć zdobycia Krakowa – w pewnej części go usprawiedliwiają. Tymczasem KM ma czarny PR, chyba jest następny, drugi po Stanisławie Szczęsnym Potockim.

  5. Sprowadzenie Krzyżaków do Siedmiogrodu: 1211.
    Wypędzenie Krzyżaków z Siedmiogrodu: 1225.
    Sprowadzenie Krzyżaków przez Konrada: 1228 (a pertraktacje zaczęły się parę lat wcześniej).

    Z czegokolwiek były te mury, umieszczanie ich na drzewie to nonsens. A raczej malownicza legenda.

  6. @Torlin
    Dziękuję. A zatem do rzeczy:
    Musimy sobie uczciwie odpowiedzieć na pytanie, czy Konrad był władcą całkowicie suwerennym, czy też uznawał prymat Swiętego Cesarstwa Rzymskiego. Bo od tego bardzo dużo zależy. Już w przypadku Chrobrego zaraz po śmierci Ottona sprawa się zagmatwała i od tego czasu istniała spora różnica zdań. Kolejni cesarze, uzurpujący sobie przywództwo świata chrześcijańskiego widzieli w polskich dzielnicowych książątkach podwładnych ich jurysdykcji, polscy władcy raczej tego poglądu nie podzielali.Tzn. podzielali gdy chodziło o pomoc w rozstrzyganiu sporów dynastycznych, ale poza tym raczej nie.
    I tutaj lądujemy przy przywileju kruszwickim zwanym przez historyków niemieckich przywilejem, bądź umową, a przez polskich falsyfikatem jak również przy Bulli papieskiej z Rieti i Cesarskiej Złotej Buli z Rimini z marca 1226 (co do której Jasiński twierdzi, że została antydatowana). Niestety większość europejskich mediewistów nie podziela tego poglądu.
    I w zależności od tego, po czyjej stronie leży racja, będzie też różnie wyglądać ocena Konrada. Albo będziemy musieli uznać, że był łatwowierny i naiwny, albo niedoinformowany i wręcz głupi. Po tym, jak na Węgrzech udało się pozbyć tej groźnej zarazy, głupotą była ufność Konrada, że Zakon mu się podporządkuje i grzecznie będzie za niego wyciągał kasztany z ognia.
    . .

  7. Oj, to niedobrze, że grypa zajrzała w Wasze progi. „Pojedz” trochę wit.C, profilaktycznie, żebyś jakiegoś wirusa nie podłapał, bo od dzieci najłatwiej się „zasyfić”.
    Bielizna może być kolorowa, jako,że dawno słowo „bielizna” straciło znaczenie określające kolor a nabrało znaczenia funkcjonalnego., jako część garderoby.
    Prześliczny jest ten obrazek- twierdza na dębie. Musiał to być dąb wielce rozłożysty;) No ale skoro na świecie do dziś bywają sale taneczne właśnie na drzewie to może i kiedyś można było twierdzę-mini na nim wybudować.
    W USA do dziś są amatorzy domów wybudowanych właśnie na drzewie- drogie są te domy jak licho.
    Co do faktów historycznych – co jakiś czas wiele „faktów” przestaje nimi być, treści kronik są podważane, a fakty jakoś naginane do potrzeby chwili – zupełnie jak Biblia.
    Miłego;)

  8. Podstawowa sprawa: niekoniecznie byłoby lepiej gdyby nie Krzyżacy. Nie wiemy jakie byłyby rezultaty alternatywnych wyborów, decyzji. A może właśnie byłoby jednak gorzej?

  9. Anabell!
    „Dawni” kłamali jak z nut, były falsyfikaty dokumentów, koloryzowane kroniki.
    ——————–
    Telemachu!
    „ocena Konrada” – ocena jest zła, i ja tego nie neguję. Ale obciążanie go późniejszymi Prusami (niemieckimi) i 1939 rokiem jest bez sensu. Tymczasem Konrad wyrósł w świadomości Polaków na wręcz zdrajcę.
    A z Prusami (ludem) on naprawdę nie dawał sobie rady. Łupieżcze wyprawy na Mazowsze szły rok w rok.
    ———————-
    Gszczepa!
    Poruszyłeś bardzo ciekawy temat, Telemachu, dopiero teraz będzie to kontrowersyjny komentarz. Otóż twierdzę, że Krzyżacy są … twórcami potęgi Polski. Zgodnie z moim przysłowiem, wielokrotnie potwierdzonym w historii, że nie ma tego złego…
    Otóż rozdrobniona, dzielnicowa Polska nie miała właśnie określonego wroga, my Polacy konsolidujemy się w przypadku zagrożenia. A tak to Niemcy raz byli przeciwnikami, a raz sojusznikami, Czesi byli i za i przeciwko. Aż tu nagle powstaje przeciwnik niesłychanie groźny, bo stojący na o niebo wyższym poziomie cywilizacyjnym, cynicznym, zachłannym, niebawiącym się w takie dzielnicowe gierki, tu sojuszek, tu bitewka.

  10. Faktycznie kontrowersyjny komentarz. Wyraźnie masz zamiłowanie do prostych, a błyskotliwych tez, po których słuchacz rozdziawia gębę: „Więc to tak było!”. Zapewne zagrożenie krzyżackie w jakimś stopniu stymulowało konsolidację Korony Polskiej, ale chyba trudno byłoby udowodnić, że bez niego Kazimierz Wielki nie umacniałby i nie reformował swojego państwa. Za panowania jego i jego następców przez kilkadziesiąt lat mieliśmy pokój z Krzyżakami. Kolejna wojna wybuchła w interesie Litwy, a nie dlatego, że Zakon zagrażał ziemiom polskim.
    I jeszcze jedna uwaga, już nie do ciebie, tylko tak ogólnie. W europejskim średniowieczu wojowano często o sporne prowincje, ale prawie nigdy stawką nie bywało samo istnienie jakiegoś państwa, a już na pewno nie królestwa uznawanego oficjalnie przez inne kraje z papiestwem na czele. Na polskim myśleniu o tamtych czasach zbyt często cieniem kładzie się XIX wiek.

  11. „Ale obciążanie go późniejszymi Prusami (niemieckimi) i 1939 rokiem jest bez sensu.”

    1939 rokiem ???? Moze raczej 1399, zawsze cos sie wtedy wydarzylo, co mozna zwalic na Konrada.

    Pozdrawiam

  12. Torlinie,

    przepraszam, ale albo nie przeczytałeś mojego komentarza, albo co gorsza pomyliły Ci się dyskusje bo inaczej pojawienia się nagle roku 1939 w Twojej odpowiedzi wytłumaczyć sobie nie potrafię.
    Jest dla mnie rzeczą w jakiś sposób zrozumiałą, że wśród polskich historyków dominuje (lub dominowała przez dłuższy czas) tradycja historiografii patriotycznej (ma wyjść na nasze i już) i niestety praca Jasińskiego z 1999 wpisuje się w tę nieciekawą moim zdaniem tradycję. Ocena KM wynika nie z tego co nam się wydaje, lecz z wyników badań czy Przywilej Kruszwicki był podłym fałszerstwem, a Bulla z Rimini została antydatowana, czy też raczej nie. Ponieważ pod Bullą z Rimini podpisali się nie tylko jacyś złowrodzy Krzyżacy lecz pół ówczesnej Europy, to gołosłowne i nie poparte żadnymi dowodami twierdzenie, że na pewno została złośliwie antydatowana (i to w obu przetrwałych egzemplarzach) wydaje mi się trochę karkołomne. Jeśli jednak założymy, że Bulla z Rimini nie została zmanipulowana, to musi runąć teza o niedobrych Krzyżakach, którzy oszukali naiwnego KW i pozostają dwie opcje. Albo KM wiedział (bo powinien) co się kroi, a wówczas jego decyzja osiedlenia Zakonu jako swojego narzędzia była graniczącą z głupotą naiwnością i nierozwagą, albo nie wiedział (choć powinien) a wówczas jest to dowód beztroski, niedbalstwa i bezdennie naiwnej polityki, która później doprowadziła do bardzo poważnych kłopotów.

    I jeszcze jedno: piszesz z zadziwiającą beztroską o kłopotach KW wynikających z grabieżczych najazdów niedobrych plemion Pruskich na Mazowsze. To jest nierzetelne bo od pierwszego roku swojego panowania (1200) większość wszystkich poczynań KM koncentrowała się wokół PODBOJU sąsiednich ziem zamieszkałych przez Prusów i Jaćwingów. KM nie tylko trzykrotnie zbudował koalicję książąt w celu przeprowadzenia najazdu na ziemie pruskie, ale nawet postarał się o papieską Bullę, aby dodatkowo swoją agresywną politykę legitymizować.
    Sprowadzenie Zakonu na Ziemię Chełmską było tylko konsekwentnym elementem prowadzonej od ćwierćwiecza polityki ekspansji.

    Warto o tym pamiętać. KM po prostu przecwanił.

  13. Chrystian, zakonnik cysterski z klasztoru w Łeknie, podjął misję chrystianizacji Prus. Dla tej misji powołano zakon braci dobrzyńskich. Na soborze laterańskim, za zasługi, Christian awansował na biskupa ( 1215), a rok później Konrad daje mu Chełmżę ( a w 1222 Chełmno) . Papież nadaje mu ( 1218) prawo zakładania biskupstw i organizowania krzyżowców. No to Chrystian sprowadza ( 1219) krzyżowców z Saksonii, Meklemburgii i Turyngii. Prusowie odmowę przedłożonych list poparcia podkreślili wielkim najazdem na ziemię chełmińską ( 1220).

    Same rokowania Konrada to lata 1226 – 1228. Bulla Grzegorza IX z 18 stycznia 1230 wzywa Krzyżaków do wydarcia Prusom ziemi chełmińskiej. W tymże roku przybyli, dostali od Christiana część jego terytoriów i przywilejów. Zwalanie całej winy na Konrada, to jednak przesada, bo fakty mówią coś innego. Warto, moim zdaniem, zerknąć na stronkę http://www.poczet.com./konrad.htm

    Jak tam z zamkiem na dębie było, nie wiem, ale w 1233 roku, Krzyżacy lokują na prawie magdeburskim Stare Miasto w Toruniu, zaś w 1237 budują zamek w Elblągu.

    O Złotej bulli cesarza Fryderyka pisał Marian Dygo w Przeglądzie Historycznym (Przeglad_Historyczny-r1987-t78-n3-s517-531.pdf)

  14. Pawle!
    Kontrowersyjne tematy i omówienia to sól ziemi czarnej tego blogu. Jeszcze się nie przyzwyczaiłeś? Przecież ja się nie kłócę, że mam rację, to są tylko takie moje spostrzeżenia.
    Przed Kazimierzem W. to władztwo Władysława Ł. „stymulowało konsolidację”, a on wyrósł na Krzyżakach.
    „prawie nigdy stawką nie bywało samo istnienie jakiegoś państwa, a już na pewno nie królestwa uznawanego oficjalnie przez inne kraje z papiestwem na czele”, że nie wspomnimy o Królestwie Bawarii, Aragonii, Obojga Sycylii, Republice Weneckiej, Księstwie Kurlandii i Semigalii‎, Burgundii, Słupskim.
    —————-
    Vandermerwe!
    Chodzi o rok 1939. „Gdyby Konrad M. nie sprowadził Krzyżaków, to Niemcy nie przejęłyby Prus na północy Polski i stamtąd nie poszłoby natarcie”. Nieraz to słyszałem.
    —————–
    Telemach!
    Z tą Bullą możesz mieć rację, w niemieckiej Wiki jest tylko o kwestionowaniu przez polskich historyków prawa cesarza do podejmowania decyzji o przyznawaniu terenów niepodlegających jego jurysdykcji.
    „To jest nierzetelne bo od pierwszego roku swojego panowania (1200) większość wszystkich poczynań KM koncentrowała się wokół PODBOJU sąsiednich ziem zamieszkałych przez Prusów i Jaćwingów.” – mimo wszystko nie. Większość poczynań dotyczyła zdobycia władzy w Polsce. Człowiek dochodzi do takiego wniosku czytając jego biografię (krótką, bo krótką).
    —————
    Stary Bosmanie!
    Witam Cię niezmiernie serdecznie w swoim blogu, pamiętam nasze dyskusje u Wachmistrza, z Kneziem również. Nie odpisywałem Ci e-mailem, gdyż obydwa teksty wylądowały w oczekujących (tej samej treści), za które bardzo dziękuję. Jeden został umieszczony.
    Bardzo ciekawe, co napisałeś. Nie jestem wybitnym specjalistą tego okresu, czasami gubię się w szczegółach. O bulli i innych sprawach dotyczących Krzyżaków sporo pisał Tomasz Jasiński, to on udowadnia antydatowanie (po polsku powinno być antedatowanie, ale się nie przyjęło). A jest to gość w tych sprawach.

  15. @ Torlin,

    „Chodzi o rok 1939.”

    Doskonale to rozumiem. Jednak takiego powiazania powaznie traktowac nie nalezy.

    Pozdrawiam

  16. W Polskim Słowniku Biograficznym znajduje się biogram Konrada Mazowieckiego (https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/konrad).

    W jego treści mowa jest także o tzw. przywileju kruszwickim z 1230 r. podrobionym przez Krzyżaków w 1234 r. kiedy to Christian przebywał w niewoli samborskiej. Znamienne, że zlekceważyli papieskie polecenie  wykupienia biskupa z niewoli, a wolność uzyskał po 6 latach, dzięki wytrwały zabiegom rodziny.

    Interesujące fakty z działalności Christiana przedstawia K.Zielińska-Melkowska – Święty Chrystian-cysters – misyjny biskup Prus (http://naszaprzeszlosc.pl/files/tom083_03.pdf)

    Okoliczności te rzucają nowe światło na pracę Tomasza Jasińskiego ” Uwagi o autentyczności przywileju kruszwickiego z czerwca 1230 r.” (https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/show-content/publication/edition/167499?id=167499)

  17. Torflin: „Kontrowersyjne tematy i omówienia to sól ziemi czarnej tego blogu. Jeszcze się nie przyzwyczaiłeś?”

    Torlinie, na litość boską, porzuć wreszcie ten sposób myślenia, że jeśli ktoś kontruje twoje uwagi, to po to, żeby ci zatkać gębę, poniżyć cię albo atakować. Kontrowersyjne tematy są przecież właśnie po to, żeby móc się o nie pospierać. Zauważyłeś pewnie, że pod niektórymi twoimi notkami w ogóle nie zabieram głosu. Dlaczego? Często właśnie dlatego, że się ze wszystkim zgadzam, więc nie mam nic do dodania.
    Powiem ci, że strasznie mnie irytują blogi, na których ludzie spijają sobie wzajemnie miód z dzióbków i mają poczucie wspólnoty intelektualnej. Ja tę wspólnotę inaczej rozumiem.

  18. Popełniłem wczoraj komentarz do notki  „Polak w Focke-Wulfie” . Rach ciach ciach , pojawił  się błyskawicznie . Uznałem, że  maszyneria systemu moderacyjnego zechciała mnie zaakceptować.  Dzisiaj świtem bladym zamieściłem parę słów o biogramie Konrada Mazowieckiego, niewoli Chrystiana, przywileju kruszwickim ufny, że się komentarz wyświetli.  Latarnia morska w Rozewiu nie pomoże, wszak nieczynna. 

  19. Pawle!
    Już Ci kiedyś napisałem, że akceptuję Twoją decyzję, akurat o to mi teraz nie chodziło.
    ———————
    Stary Bosmanie!
    Tym razem to nie jest wina WordPressa, gdyż mam ustawione blokady na ponad 2 linki, jest to ochrona przed spamem zalewającym blogi. Dałeś trzy linki i od razu wrzuciło Cię do spamu. Najwyżej dwa. Ale mimo wszystko przepraszam.

  20. Torlinie, to był jeden jedyny dzisiaj, gdzieś pomiędzy 6,40 – 7,00 rano. Nic to, mam jakieś notatki, może coś z tego sklecę. Przepraszać naprawdę nie ma za co. Ot, dzisiaj taka data ( no, ktoś musi być winny)

  21. W Polskim Słowniku Biograficznym znajduje się biogram Konrada Mazowieckiego
    (https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/konrad)

    W jego treści mowa jest także o tzw. przywileju kruszwickim z 1230 r. podrobionym przez Krzyżaków w 1234 r. kiedy to Christian przebywał w niewoli samborskiej. Znamienne, że zlekceważyli papieskie polecenie  wykupienia biskupa z niewoli.

    Sylwetkę  zakonnika przybliża K.Zielińska-Melkowska w opracowaniu Święty Chrystian-cysters-misyjny biskup Prus ( http://naszaprzeszlosc.pl/files/tom083_03.pdf).

    Okoliczności te rzucają nowe światło na pracę Tomasza Jasińskiego ” Uwagi o autentyczności przywileju kruszwickiego z czerwca 1230 r.” (https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/show-content/publication/edition/167499?id=167499)

  22. Dzięki Stary Bosmanie, ale nie piątek 😀

  23. Konrad miał starszego brata, Leszek Biały go zwali. Ten w czasie walk o tron krakowski złożył obietnicę wyruszenia na wyprawę krzyżową. Jakoś się ani nie palił, ani też sytuacja polityczna była stabilna, zaczął zabiegać o zwolnienie ze zobowiązania.  Papież uznał leszkowy argument, że w Palestynie piwa nie ma, ale polecił zorganizować krucjatę pruską. Jakoś to rodzimemu piwoszowi też nie pasowało. Zaproponował , że na granicy pruskiej zorganizuje wielki targ i na nim Prusowie,  przybywający w celach handlowych, będą nawracani. Trzeba przyznać, że Leszek dość osobliwie widział problem chrystianizacji.

    Koniec końców w latach 1222/23 Leszek, Henryk Brodaty i Konrad poprowadzili wyprawy wojenne. Efekty były mizerne, a tzw. stróża ( pomysł Brodatego) nie wypaliła. Miała to być stała załoga na granicy z Prusami, tyle że wojsko z różnych dzielnic  zmieniało się  co jakiś czas. Jak to bywa, zaczęły się swary i kłótnie z  małopolskimi Gryfitami.  Kiedy Prusowie zaatakowali, najpotężniejszy ród małopolski po prostu uciekł, przez co reszta poniosła znaczne straty. Pojawiły się nawet zarzuty o zdradę. Stróża okazała się niewypałem.

  24. Fryderyk II ( ten od złotej bulli) podczas koronacji w Akwizgranie ( 1215) przyjął chorągiew krzyżowców. Kiedy piąta wyprawa ruszyła,  papież Honoriusz III był zwodzony obietnicami. Trzeba przyznać, że cesarz miał świetnych doradców. Przyrzeczenie odnowił 22.11.1220, gdy Honoriusz zakładał cesarską koronę. Zabawa w kotka i myszkę była kontynuowana kolejne 5 lat, a papież klątwy nie rzucił, bo zmarł w 1227.

    Jego następca, Grzegorz IX, wymusił na cesarzu wyprawę, pod groźbą ekskomuniki. Fryderyk 8 września 1227 wypłynął z Brindisi. Po 3 dniach wrócił, bo wśród jego wojska wybuchła dżuma. Papież się wściekł i rzucił klątwę na cesarza. No i się zaczęło – Fryderyk unieważnił nadania przyznane Kościołowi, wywołał zamieszki w Rzymie i to takie, że papież musiał uciekać.

    Wyprawę do Palestyny jednak podjął. Ledwo 40 statków udało się zgromadzić. Grzegorz błogosławieństwa nie udzielił, a w swej starczej zapalczywości ( w chwili wyboru miał 80 lat ) zakazał wiernym uczestniczenia w tej wyprawie. W ten sposób krucjatę do Ziemi Świętej poprowadził ekskomunikowany przywódca  ( jedyny taki przypadek w historii ) .

    Zamiast mieczem, walczył dyplomacją tak dobrze, że od sułtana Egiptu odzyskał  Jerozolimę na pokojowych warunkach. 18 marca 1228 sam założył królewską koronę, bo nikt z duchownych nie śmiał tego zrobić, wszak był obłożony klątwą. Walka z Grzegorzem zakończyła się rozejmem w 1230, który z trudem przetrwał kilka lat. Ot, taka ciekawostka.

  25. Stary Bosmanie!
    Pamiętam z blogu Wachmistrza Twoje wspaniałe „podpowiadanie”. Bardzo lubię to czytać, cieszę się niezmiernie z Twoich wizyt.

  26. Z osobą KM wiążą się 2 nazwiska – wojewoda Krystyn i Jan Czapla. Obaj skazani na śmierć. Z jakiego powodu Krystyn ( wojewoda KM, wódz wojsk KM ) naraził się szefowi, do końca nie wiadomo. Są sugestie, że Krystyn mierzył wyżej.W każdym razie w kronikach kościelnych podnoszono wielkie zasługi Krystyna. Dziwne i to, że KM za swój występek nie poniósł żadnej kary kościelnej. Badacze ustalili, że palce w tym wszystkim maczał Jan Czapla, dominikanin, wychowawca synów KM. Ten tak jątrzył, tak kopał dołki pod Krystynem, że skutecznie  przekonał  Konrada. Krystyna najpierw oślepiono, a potem zamordowano ( 1217).

    Kazimierz, syn Konrada ( ojciec Leszka Czarnego i  Władysława Łokietka), udał się na dwór Henryka Pobożnego, po rękę jego córki Konstancji. Związek ten układał nie kto inny, ale Czapla właśnie. Było to małżeństwo polityczne przeciwko KM. Do tego doszedł zatarg z biskupstwem płockim. W każdym razie sytuacja była bardzo napięta. Usłużni poinformowali, że Czapla przecież oskarżył Krystyna o konszachty z możnowładcami małopolskimi ( a KM walczył zaciekle o Kraków ). Koniec końców Czaplę powieszono.

    Biskup Pełka ( zwany też Fulko ) uznał, że to świetna okazja na powiększenie majątku i jak to bywało, rzucił klątwę na KM i jego małżonkę ( a że nie była z Piastów, tym gorzej dla niej ). Po targach uznano, że darowanie Łęczycy zaspokoi ból, będzie zadośćuczynieniem. Koniec końców Pełka dał przebaczenie. Ale też katedra płocka wyciągnęła rękę, bo ichny człowiek stracił życie. Tu kielich srebrny z wizerunkiem KM oraz małżonki, jak też patera złota udobruchał sukienkowych. Ciekawe jest to, że jakoś badacze nie natrafili w kronikach kościelnych na ślady wielkiego żalu po Czapli, natomiast w sprawie Krystyna próbowano dorobić ideologię Stanisława ze Szczepanowa , jak też Piotra Włastowica.

  27. Stary Bosmanie!
    I co to wszystko ma wspólnego z chrześcijaństwem? Już w XII wieku Piotr Włostowicz z Dununów za swoje grzechy wybudował 77 kościołów.

  28. Turysta  rzekł do przewodnika :
    – Na pewno czuje się Pan dumny ze swego miasta, bo wielka ilość kościołów świadczy, że ludzie muszą bardzo kochać Stwórcę.
    – No cóż – odparł przewodnik – być może tak jest, ale nie ma najmniejszych wątpliwości, że się wzajemnie śmiertelnie nienawidzą.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: