Napisane przez: torlin | 04/09/2020

Z lektur Torlina – Ney

Czytam biografię Marszałka Neya. Muszę przyznać, że Napoleon w tej książce nie wychodzi najlepiej. Wiedziałem, że cesarz jest zazdrosny o sławę, ale nie wiedziałem, że do tego stopnia. Książka ta potwierdziła wiele faktów i ocen, szczególnie dotyczących odwrotu Wielkiej Armii, a dla mnie je jeszcze bardziej spotęgowała. I zaraz wraca porównanie z Hitlerem.

Bardzo ciekawe są opisy zachowania się polskich jeźdźców: „dobra postawa polskich żołnierzy była także wynikiem odpowiedniego przygotowania do warunków zimowej kampanii. Wielu jeszcze w Moskwie zaopatrzyło się w kozuchy i futra. Konie były podkute ostro hacelami (wtedy nazywane ocelami – dop. Torlin), przez co nie ślizgały się na gołoledzi. Polacy nie bali się też kozaków (w książce małą literą – dop. mój) i na postojach odchodzili daleko na boki, znajdując zazwyczaj dobre kwatery i żywność”. Francuzi tak nie byli przygotowani, że ich wojsko podczas odwrotu przypominało obraz nędzy i rozpaczy, ubrani często w damskie kiecki, ze szmatami zamiast obuwia, z chciwością w oczach. Od przejścia Dniepru poprzez Berezynę, a nawet i Wilno z Kownem dezorganizacja Wielkiej Armii była wstrząsająca, niedobitki bez koni, wozów, broni, usiłowała jak najszybciej znaleźć się na zachodzie.

Piszą na ten temat historycy, że mrozy podczas kampanii napoleońskiej wcale nie były tak straszne, spadały maksymalnie do -20. To nie 1941, gdy temperatura spadała do -40. Napoleona pokonały raczej błota i przymrozki (o rasputicy pisałem w tym roku), ciągła mieszanina roztopów i przymrozków. Nie mogę uwierzyć, że Napoleon nie wiedział o sytuacji klimatycznej Rosji, i z kolei nie dociera do mnie, że Hitler o tym nie wiedział. Napoleon sam przegrał, a nie Rosjanie wygrali, i tak samo było z Hitlerem. Na tych terenach potrafili walczyć jedynie Polacy z Litwinami. Z 600-tysięcznej Wielkiej Armii wróciło 40.000. Coś niesamowitego.

Pisałem kiedyś w swoim blogu o podwójnej Bitwie pod Jeną – Auerstedt, po której Napoleon kazał wymazać z pamięci wielki triumf Davouta. To samo było z wielką Armią Renu, jej zwycięstwa były solą w oku Bonapartego. W związku z tym rozprawił się z ich dowódcą Moreau nazywając go zdrajcą, a te bitne oddziały wysłał na Haiti.


Responses

  1. I od tamtego czasu jest powiedzenie- „od smrodu jeszcze nikt nie umarł, a od świeżego powietrza wyginęła cała armia”.
    Coś jest po prostu dziwnego z facetami o niskim wzroście- usiłują swój „niedomiar” rekompensować „czynami wielkimi”, oczywiście wielkimi z ich punktu widzenia.
    Widzę,że muszę przeczytać jedyną jaką posiadam biografię Napoleona napisaną przez Edmunda Jezierskiego a wydaną w Warszawie w 1913 roku.
    Podczas porządkowania wpadła mi w ręce książka Johna K. Lattimera „Śmiertelna choroba Hitlera i inne tajemnice nazistowskich przywódców.”
    Dziś już wiadomo, że w 1918 r Hitler przeszedł zapalenie mózgu i w jego następstwie po latach zaczął chorować na chorobę Parkinsona. Ta choroba zmienia pacjenta nie tylko pod względem fizycznym, ale psychicznym również. Te słynne napady jego wściekłości to też były wynikiem tej choroby.
    Już w 1940 r. starannie ukrywał drżenie swej lewej ręki trzymając w niej np. rękawiczki, bo napięte mięśnie maskowały to drżenie.
    Z tym, że po zapaleniu mózgu może wystąpić choroba Parkinsona to wiem po moim własnym teściu, który miał zapalenie mózgu w 1937 r, a gdy go poznałam w 1963 roku to już był wrak człowieka, a leczenie tej choroby ograniczało się do podawania doustnie jakiegoś leku, chyba Parkopanu, co wcale nie pomagało.
    Ale , jako że jestem z natury wredna, jakoś mi nie żal ani Napoleona ani Hitlera.

  2. Interesujące będą obserwacje finałów losów współczesnych kurdupli politycznych i wyciągane z tych losów wnioski. To jednak zadanie dla naszych następców.

  3. Anabell!
    Może to dziwnie zabrzmi, ale na mojej półce jedyną biografią Napoleona jest wielkie dzieło Eugeniusza Tarlego (Jewgienij Wiktorowicz Tarle), pierwsze wydanie 1936, ja mam z 1939, polska Książka i Wiedza 1950. Jego „Napoleon” to jedna z najlepszych biografii, jakie czytałem. Oczywiście, są ale… Nie wolno czytać wstępu, i pamiętać o tym, że pisał ten tekst Rosjanin. Ale prof. Tarle zajmował się czasami napoleońskimi jeszcze przed rewolucją, a za nią też nie przepadał. Od 1898 do 1914 regularnie odwiedzał archiwa Niemiec i Francji, aby studiować rękopisy i inne dokumenty archiwalne.
    —————
    Janie!
    Wiem, do kogo pijesz. Rzeczywiście dużo było wielkich zbrodniarzy małych wzrostem (Stalin, Mao,Mussolini, Lenin miał 165 cm). Ale małym był również Sarkozy, o 2 cm wyższy od Lenina był Churchill.

  4. @ Torlin,

    ” Napoleon sam przegrał, a nie Rosjanie wygrali, i tak samo było z Hitlerem. ”

    W jednym i drugim przypadku nie masz racji. To sa mity majace ukryc „europejskie” kompleksy.

    Pozdrawiam

  5. Rozumiem Twoje racje Vandermerwe, ale jeżeli nawet masz rację, to tylko częściową. Zarówno Napoleon, jak i Hitler mieli potężne wojska przy nadejściu zimy. Tragedia nastąpiła w końcu jesieni i na początku zimy w obydwu przypadkach. To nie przypadek. Takie rzeczy się zdarzają na całym świecie, drużyny europejskiego futbolu przegrywają spotkania przy temperaturach powyżej 35 st C w cieniu lub na wysokości 3.800 metrów w La Paz. Teraz to już nie jest istotne, ale pamiętam z czasów komunistycznych, jak Włosi grali na zalodzonym boisku.
    A Polaków nie uważasz za kraj europejski? Jakoś my nie tłumaczyliśmy się pogodą. Jak czytam Neya widzę, że ten marszałek każdy napotkany polski oddział natychmiast wcielał do swej ariergardy. Czyli coś było na rzeczy.
    Żaden atak Rosjan, żadna bitwa nie spowodowała takiej degrengolady we francuskich szeregach pomiędzy Smoleńskiem a Wilnem, jak mróz, roztopy i wszechwładne błoto.

  6. Jak to było, amatorzy rozmawiają o taktyce, zawodowcy o logistyce?

  7. @Torlin,

    Na kleske i zwyciestwo sklada sie wiele czynnikow i proba wyjasnienia poprzez koncentracje na jednym czynniku jest najczesciej powodowana przez chec wykrecenia sie od odpowiedzialnosci ( w przypadku kleski) badz przypisania sobie zaslug ( zwyciestwo).
    Zarowno Napoleon jak i Hitler uwazali, ze jednym mocnym uderzeniem uda sie zmusic strone przeciwna do uleglosci lub tez zniszczenia panstwa. W obu przypadkach popelniono fatalny blad.
    W niezlej ksziazce Adama Zamoyskiego „1812. Napoleon’s Fatal March on Moscow.” jest ciekawy szczegol, gdy car informuje Napoleona, ze w przypadku konfliktu gotow jest cofac sie az na Kamczatke. Napoleon szukal decydujacego starcia zas Rosjanie takiego unikali majac swiadomosc niskiej jakosci swoich sil zbrojnych. Uderzenie Napoleona trafilo w proznie, zas o miejscu, czasie i sposobie konfrontacji decydowala strona rosyjska. W tej sytuacji trudno jest uznac, ze nie odniesli zwyciestwa.
    W przypadku inwazji III Rzeszy na Zwiazek Radziecki przez lata modnym bylo twierdzenie, ze to mroz pokonal wojska niemieckie. Byl z pewnoscia czynnikiem ale w pewnym momencie mroz sie skonczyl a armia niemiecka byl a w systematycznym odwrocie.

    Pozdrawiam

  8. @ Torlin,

    I jeszcze jedno.By nie popasc w zbytnia dume. We wspomnianej ksiazce jest sporo cytatow niepochlebnych wypowiedzi Napoleona pod adresem Poniatowskiego i jego oddzialow. Badzmy ostrozni.

    Pozdrawiam

  9. Nie przepadam za takimi prostymi wyjaśnieniami: Napoleon przegrał z mrozem, Napoleon przegrał z błotem. Przegrałby prawdopodobnie nawet bez mrozu i błota. Po pierwsze, nie docenił odporności psychicznej armii rosyjskiej i w ogóle Rosjan. We wcześniejszych jego kampaniach wystarczyła zwykle jedna czy druga walna bitwa i przeciwnik prosił o pokój albo (jak Prusy w 1806 roku) po prostu się rozsypywał. Po drugie, po zajęciu Moskwy pozwolił swoim wojskom na zbyt długą bezczynność, co doprowadziło do demoralizacji. Francuzi nagrabili się i gdy przyszło do odwrotu, znaczna część wojska myślała nie o zachowaniu karności i porządku, tylko o wywiezieniu łupów. Nad Berezyną miał już tylko dwa czy trzy dziesiątki tysięcy żołnierzy zdolnych do akcji i grube kilkadziesiąt tysięcy maruderów, którzy pogubili swoje oddziały, a często i broń. Po trzecie, wybrał fatalną drogę odwrotu – już wcześniej ogołoconą z żywności, zamiast skierować się na niezniszczone przez wojnę południe Rosji i Ukrainę.
    Hitler też nie przegrał z warunkami atmosferycznymi. Nie zdobył wprawdzie Moskwy jesienią 1941, ale latem następnego roku stać go było na ofensywę w wielkim stylu i gdyby nie obsesyjne dążenie do zdobycia resztek Stalingradu, przebieg wojny mógłby być inny. Choć jej wynik pewnie podobny.

  10. @Hitler:
    vandermerwe ma rację. Kampanie Napoleona to nie moja broszka, ale w obu przypadkach (bardzo wyraźnie u Hitlera), decydujące znaczenie miała szybkość zwycięstwa. Armie nie były przygotowane na długotrwałe walki.

    Hitler od początku wojny działał jak hazardzista — kilkudniowe opóźnienie w kampanii francuskiej, a wojnę przegrałby z kretesem w 1940. To był efekt problemów niemieckiej gospodarki, które nakładały ograniczenia.

    Problem z tym, że Hitler miał długo ogromne szczęście i jego hazard raz za razem się udawał.

  11. „Hitler od początku wojny działał jak hazardzista — kilkudniowe opóźnienie w kampanii francuskiej, a wojnę przegrałby z kretesem w 1940.”

    Hmm, a to dlaczego i w jaki sposób by miało do tego dojść?
    Niemcy, nieprzygotowane na długotrwałe walki, prowadziły wszakże wojnę przez pięć z górą lat, pod koniec przeciwko miażdżącej przewadze.

  12. We Francji to nie mam pomysłów.
    Ale parę dni późniejsze działanie w Norwegii mogłoby się skończyć katastrofą (Kriegsmarine i tak poniosła ogromne straty w kampanii noroweskiej). Przecież równolegle praktycznie działali alianci, a bez norweskich baz byłoby ciężko prowadzić bitwę o Atlantyk.

  13. „Ale parę dni późniejsze działanie w Norwegii mogłoby się skończyć katastrofą”

    Tylko że to nie jest dowód na ryzykanctwo Hitlera, lecz na to, że miał szczęście. Przecież operację ‚Weserubung” planowano bez wiedzy, że alianci przymierzają się do tego samego.

  14. „Niemcy, nieprzygotowane na długotrwałe walki, prowadziły wszakże wojnę przez pięć z górą lat, pod koniec przeciwko miażdżącej przewadze.”

    W swietle istniejacych dokumentow, w momencie ataku na Zwiazek Radziecki nie mysleli o i nie byli przygotowani do dlugotrwalego konfliktu. To, ze walczyli przez lata przeciw powiekszajcej sie grupie przeciwnikow tego faktu nie neguje natomiast uwypukla umiejetnosci organizacyjne zarowno panstwa jak i sil zbrojnych.

    Pozdrawiam

  15. @Paweł Luboński:
    Chodzi o odsłonięte skrzydło. Niemcy mieli tylko przewagę bardzo lokalną, gdyby Alianci potrafili szybciej przerzucać oddziały (a zwłaszcza: szybciej reagowali na wydarzenia), byłaby to niemiecka klęska, bo nie przygotowali sił drugiego rzutu. Taki wniosek z „Legendy Blitzkriegu”.
    Co do tego, że prowadzili wojnę przez 5 lat. Ano prowadzili, bo zagarnęli materiały i potencjał czeski, polski, francuski, duński, belgijski, holenderski… Każda zwycięska kampania dawała im chwilę „oddechu”, zapobiegając skutkom najgorszego kryzysu w gospodarce, ale za chwilę pojawiał się kolejny. (Patrz: Tooze.)

  16. „gdyby Alianci potrafili szybciej przerzucać oddziały (a zwłaszcza: szybciej reagowali na wydarzenia), byłaby to niemiecka klęska, bo nie przygotowali sił drugiego rzutu.”

    Rozumiem, że chodzi o kampanię francuską 1940 roku.
    Zawsze można znaleźć jakieś „gdyby”. Gdyby francuska doktryna wojenna nie zatrzymała się na I wojnie światowej… Gdyby Niemcy nie dysponowali licznymi, dobrze zorganizowanymi i wyszkolonymi dywizjami pancernymi…
    Tak się jednak złożyło, że Alianci nie potrafili, a Niemcy potrafili. Każda śmiała operacja wiąże się z ryzykiem i jej powodzenie może zależeć od trafnej oceny przeciwnika – nie tylko jego sił materialnych, ale także jego morale i kwalifikacji jego dowódców. W tym wypadku najwyraźniej była trafna.

  17. Koncepcja, że Niemcy nie mieli II rzutu jest kompletnie oderwana od rzeczywistości.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: