Napisane przez: torlin | 19/12/2020

Zaczynam się martwić. Generalnie.

Dwa artykuły i jednakowe refleksje. Słynny komentator gospodarczy Martin Wolf pisze w „Financial Times”: „swoją wiarę w tezy Miltona Friedmana uważam za błąd”. Koniec świata. Pierwsze zdanie z artykułu brzmi”

„Jaki powinien być cel przedsiębiorstwa? Przez długi czas przeważającym poglądem w anglojęzycznym świecie, a w coraz większym stopniu i gdzie indziej, był ten przedstawiony przez ekonomistę Miltona Friedmana w artykule „New York Timesa” „Społeczną odpowiedzialnością biznesu jest zwiększanie zysku” opublikowanym we wrześniu 1970 r. Ja też w to wierzyłem. Byłem w błędzie”.

Argumentuje to tym, że powstały megakorporacje i nastąpiła erozja gospodarczej funkcji państwa. Te wielkie firmy stały się pozbawionymi odpowiedzialności kreatorami i dysponentami zasad politycznych. A później dodaje:

„Nieokiełznana władza korporacji była jednym z czynników stojących za wzrostem populizmu, szczególnie prawicowego. Rozważmy, jak ktoś miałby przekonać ludzi do przyjęcia libertariańskich poglądów Friedmana. W świecie powszechnego prawa głosu jest to trudne. By wygrać, libertarianie weszli w sojusze z marginalnymi grupami wojen kulturowych, rasizmu, mizoginii, ksenofobii i nacjonalizmu. Oczywiście robili to najczęściej po cichu, więc mogą teraz zaprzeczać”.

Ale dla mnie w dalszym ciągu jest to krok w tył, a potem nastąpią dwa w przód. Ale czy to będzie takie wspaniałe? Keynes nam zostanie?


Drugi artykuł, który mną wstrząsnął, to wiadomość o zamontowaniu nieprawdopodobnej ilości kamer w Rosji, w samej Moskwie jest ich oficjalnie 200.000, a specjaliści mówią, że pewnie jest ich co najmniej dwa razy więcej. Montowane są nawet na klatkach schodowych, aby wybić kod w domofonie musisz spojrzeć w ekran. Mer Moskwy Siergiej Sobianin bardzo jest z tego dumny: „wprowadzamy system podobny do chińskiego”, a od 1 lipca w Moskwie rozpoczęto pięcioletni eksperyment ze sztuczną inteligencją. Informacje biometryczne w połączeniu z funkcją rozpoznawania twarzy, analizą codziennych zachowań na podstawie danych z kamer i informacjami z sieci społecznościowych mają określać poglądy i zaangażowanie obywatela. To znaczy policja będzie wcześniej wiedziała, kto będzie na demonstracji, zanim zainteresowany sam o tym zdecyduje.

Strach się bać. A u góry aktywistka rosyjska w ochronnym makijażu oszukuje algorytm inteligentnych kamer.


Responses

  1. Może po prostu kończymy krótki w sumie eksperyment z prywatnością?

  2. Gszczepa, żal by było 😦

  3. A gdy mówię, że nie będzie mi żal umierać to każdy w głowę się stuka. Moskwa- jedno z miast do którego za nic w świecie nie chciałabym pojechać po raz drugi. W ogóle do Rosji. Od tamtego pobytu dotarła do mnie prawdziwość powiedzenia „to co zobaczysz to już nieodzobaczysz”‚
    Miłego;)

  4. ad 1. Dawno temu, chyba za czasow M.Thatcher w Wielkiej Brytanii toczyla sie dyskusja nad wyzbywaniem sie przez rzad odpowiedzialnosci za funkcje spoleczne. W slad za tym przywedrowala koncepcja „darwinizmu spolecznego” i wszyscy zyli dlugo i szczesliwie az zaczeto miec watpliwosci.

    ad 2. Od dosyc dawna wladze maja w rekach instrumenty powszechnej inwigilacji. Kamera jest elementem widocznym jednak wiekszosci z nich nie widzimy i zyjemy w blogiej nieswiadomosci.
    Co do opisanego przypadku. Z cala pewnoscia w Moskwie jest o 200000 ( badz 400000) kamer za duzo. Martwisz sie o Moskwe i obywateli rosyjskich? Pomysl o spoleczenstwie brytyjskim obserwowanym przez 1,85 mln do 4,2 mln kamer. Jesli wezmiemy obie statystyki pod uwage to w Moskwie na jedna kamere przypada od 59,9 do 29,95 obywateli zas w Wielkiej Brytanii od 36,7 do 16,2 obywateli ( zwazywszy, ze rozmieszczenie jest nierownomierne w niektorych regionach mieszkancy sa bardziej inwigilowani a w innych mniej). Te liczby wskazuja na miare upadku spoleczenstwa brytyjskiego, ktore tak bardzo w sumie cenilem i staram sie cenic dalej.

    Pozdrawiam

  5. Anabell!
    Nigdy nie byłem w Rosji – tej prawdziwej. Bo nawet jak byłem w ZSRR, to dzisiaj te miasta nie leżą w Rosji. pzdr
    ——————-
    Poruszyłeś Vandermerwe dwa bardzo ważne tematy, ale tak globalne, że głowa mała.
    1. Darwinizm społeczny. Tak naprawdę to on był w XIX wieku do połowy XX, a później, nawet za Thatcher to były śmieszne jego resztki. W Stanach jest na ten temat takie powiedzenie, że postępowi Demokraci z XIX wieku zadrżeliby z przerażenia oglądając program Republikanów z XXI wieku.
    i przez te wszystkie lata walczą ze sobą zwolennicy dwu panów widniejących na samej górze notki, raz jeden poprawia swoją pozycję, raz drugi. Niestety, jestem zwolennikiem odpowiedzialności za siebie przez każdego człowieka, jeżeli nie jesteś obłożnie chory lub niepełnosprawny Twoje życie wygląda tak, jak sobie posłałeś. Sam jesteś za siebie odpowiedzialny i sam sobie musisz pomóc.
    2. To jest podobne do artykułów na temat praworządności w Polsce, które ku mojemu przerażeniu publikuje na okrągło „Wszystko co najważniejsze”. Pewne postępowanie jest albo cywilizowane, albo nie. W Wlk. Brytanii może być i miliard kamer, ale ja wiem, że mi to niczym nie grozi. Tymczasem w takich krajach jak Rosja, Chiny, Polska, Węgry, Turcja będzie to wykorzystywane przeciwko opozycji, normalnym obywatelom. Już piszą, że w Rosji na niewielkie pieniądze normalny obywatel może sobie zażyczyć śledzenie konkretnej osoby przez 24h.
    Społeczeństwo brytyjskie nie jest w żadnej fazie upadku, w tej fazie są społeczeństwa wymienione przeze mnie wyżej z Polską i Rosją na czele.

  6. Cała nadzieja więc we flamastrach. Należy zrobić ich zapas, bo zapewne sztuczna inteligencja spreparuje wycofanie takich produktów z rynku.
    Torlinie przedstawiłeś chyba podstawy rozwoju naszej cywilizacji – czyli objawy nieustannej walki na krawędzi. (zło – dobro, bogactwo – bieda, prawda – fejknius i tak dalej i tak dalej).
    Ja nie mam żadnych obaw, bo ludzie zawsze wymyślą antidotum.
    Szwajcarzy halabardą, a Anglicy łukiem wytępili feudalizm zakuty w rycerskich zbrojach.
    Rosjanie masowym wyszkoleniem w obsłudze broni palnej zapoczątkowali koniec kapitalizmu. Aktualni użytkownicy masowej informacji internetowej przyspieszają jego agonię.
    W nieodległym czasie spodziewam się niszczących skutków działań jakiejś sztucznej inteligencji wyprodukowanej prze zbuntowane anioły informatyczne.
    Jako wieczny buntownik robię zapas flamastrów – skoro to może być takie proste.

  7. @Torlin,
    Polska czy Węgry pozostają w UE, co daje szanse odwoławcze. W Wielkiej Brytanii za chwilę tego nie będzie.

  8. Piotrusiu, ale masz bardzo dużo racji. Ludzkość ma nieprawdopodobną zdolność adaptacyjną. Przypomnij sobie, jeszcze niedawno drżeli wszyscy na fake newsy, zarówno wielkie, globalne, jak i w sferze prywatnej. A dzisiaj? Jakaś wiadomość od ruskich trolli, a wszystkie komentarze pełne: „Uwaga – to ruski troll – uważać”. W sferze prywatnej? Dziewczynę nagrano w intymnej sytuacji, chłopak rozesłał to nagranie kolegom. Jeszcze niedawno dziewczyna byłaby bliska popełnienia samobójstwa, dzisiaj – ku mojemu zdziwieniu – odpowiadała, że to nie ona, to tylko chłopak się mści za odmowę i sfabrykował to nagranie. Na filmie jest tylko jej głowa, reszta jest jakiejś innej dziewczyny. I ten (biedny???) jeszcze musiał się bronić i tłumaczyć.
    A z kamerami – jak się ludzie wk….., to zaczną masowo je niszczyć.
    ——————-
    Widzisz Gszczepa, Wlk. Br. czy będzie, czy nie będzie, to jest to ponad tysiąc lat prawdziwej demokracji. Wszelkie pierwsze nowinki demokratyczne powstawały w Wlk. Br., a nie we Francji. Tymczasem w Polsce i na Węgrzech i Unia nie pomoże.

  9. Tysiąc lat demokracji w Wielkiej Brytanii? Znaczy Wilhelm Zdobywca był demokratycznym władcą? No bądźmy poważni.
    Tam dopiero parę lat po końcu drugiej wojny wprowadzili zasadę, jeden wyborca – 1 głos.

  10. Gszczepa!
    To w Anglii wprowadzono w 1215 Kartę Swobód („Magna Charta Libertatum” – Jan bez Ziemi). To w Anglii przeprowadzono pierwsze głosowania, powstały pierwsze partie polityczne. Muszę przyznać, że I Rzeczpospolita też nie była ostatnia w tym względzie. Mówimy oczywiście o ludziach dobrze urodzonych, światłych, a nie o motłochu i tłuszczy.
    W Anglii np. był piękny zwyczaj dotyczący nieruchomości, wprowadził go Edward I (to jest XIII wiek): Cuius est solum, eius est usque ad coelum et ad inferos (łac. „czyja jest ziemia, należy do niego wszystko aż do nieba i do piekła”).
    Ponieważ jestem miłośnikiem malarstwa i sztuk pokrewnych chciałbym w tym miejscu wspomnieć o Williamie Hogarth, angielskim malarzu i grafiku. W latach 1754–5 stworzył on cykl czterech znakomitych miedziorytów poświęconych wyborom w okręgu Oxfordshire w 1754 r., a dokładniej mówiąc czterem ówczesnym politykom, którymi byli: Henry Fox, Charles Hanbury Williams, Edward Walpole i George Hay . Najsłynniejszym z tych 4 miedziorytów był „Bankiet przedwyborczy“ (Soane‘s Museum Londyn), który organizują ubiegający się o władzę kandydaci „Nowej Sprawy“, a za oknem pomieszczenia demonstrują ze sztandarami zwolennicy „Starej Sprawy” (odpowiednio liberałowie i konserwatyści). Artysta w miedziorycie „Głosowanie” piętnuje metody wyborcze: przekupstwo, zastraszanie, pranie mózgów, oszustwo, ciskanie cegieł, pokazuje puszczanie krwi przeżartemu dygnitarzowi i proletariat za oknem.

  11. @Torlin,

    „W Wlk. Brytanii może być i miliard kamer, ale ja wiem, że mi to niczym nie grozi…”

    To nie jest zupelnie tak, jak sobie wyobrazasz. W jednej ksiazce znalzlem ciekawe stwierdzenie. Niezaleznie od tego, cojest napisane konstytucji wojsko, policja i sluzby specjalne nie sa w rzeczywistosci pod kontrola wladzy cywilnej. Jedyne co ma miejsce to, ze sie godza na wspolprace z wladzami cywilnymi. Dobry przyklad tego twierdzenia znajdziesz w ksiazce Daniela Ellsberga „The Doomday Machine. Confessions of a Nuclear War Planner.” Wspomina on, ze jesli wladze cywilne prosily Pentagon o dokumenty w jakiejs sprawie otrzymywaly tylko te, ktore w Pentagonie uwazano kwalifikujace sie do udostepnienie wladzom cywilnym.
    A teraz doswiadczenie osobiste. W polowie lat 80-tych zostalem wyslany przez poludniowoafrykanski oddzial brytyjskiej firmy do Wielkiej Brytanii. W czasie mojego kilkumiesiecznego pobytu przynajmniej dwa razy grzebano w moich osobistych rzeczach. Te dwa razy wiem z cala pewnoscia, ile bylo w calosci nie wiem. Pierwszy raz bylo to w hotelu. Wtedy postarano sie o starane ulozenie wszystkiego by nie wzbudzic podejrzen. Drugi raz bylo to na lotnisku, juz po odprawie bagazowej. Wtedy nie starano sie zatrzec sladow. Sadze, ze logika byla dosyc prosta. Jesli w wiezionej domuntacji technicznej znaleziono by cos podejrzanego, zostalbym zatrzymany, w innym przypadku zorientowalbym sie o przeszukaniu juz w domu – przy jednej i drugiej opcji nie bylo potrzeby zacierania sladow.
    Dzisiaj, niewypowiedziana wojna z terrorem dala impuls do jeszcze wiekszej inwigilacji – stad, miedzy innymi, proliferacja kamer i oprogramowan, ktore maja nas rozpoznawac i notowac. Pomijam wszelkie inne, mniej znane lub nieznane nam srodki. Wiadomosci o nas trafiaja do „archiwow” sluzb specjalnych i tylko one wiedza w jakich celach wszystkie te informacje sa wykorzystywane.
    Pomysl, ze w okresie nasilenia przez IRA kampanii zamachow bombowych na terenie Wielkiej Brytanii, policja, sluzby specjalne i wymiar sprawiediwosci skrzywdzily wielu niewinnych ludzi. Zapewnienia wladz, ze wszytko to jest dla naszego bezpieczenstwa i ludzie niewinni nie musza sie bac jest zwyklym bajaniem. Obawiac sie nalezy, gdyz nie wiesz ( wbrew temu, ze twierdzisz, iz wiesz), co zostalo zapisane przy Twoim nazwisku.

    Pozdrawiam

  12. @Torlin,
    „To w Anglii przeprowadzono pierwsze głosowania”,
    No rany boskie. Głosowania i demokracja dla wybranych to były już w starożytnej Grecji, parę wieków p.n.e

  13. „Oko Boga”, ale na litość .. – nie film. W połowie książki odpadłem z chwilowej nadwrażliwości. Pewne, że się powtarzam, ale to mnie trzyma.

  14. Vandermerwe!
    A może chodziło tu o kontrwywiad gospodarczy? Że kradniesz tajne plany przemysłowe?
    —————
    Gszczepa!
    Masz rację.
    —————-
    Tempie!
    Przepraszam Cię w imieniu Łotrpressa, że wsadził Cię do oczekujących. Niezbadane są decyzje tego Łotra.
    Ale szczerze mówiąc nie wiem, o co Ci chodzi z tym „Okiem Boga”?

  15. Setki tysięcy czy nawet miliony kamer… Ale kto, na miłość boską, miały te wszystkie zapisy przeglądać, analizować i wyciągać wnioski? Ludzie na pewno nie dadzą rady. Sztuczna inteligencja? Wątpię, by nawet totalitarna władza odważyła się powierzyć polityczne decyzje algorytmom komputerowym. Myślę więc, że to może działać tylko punktowo. Władza może dzięki tym środkom technicznym namierzać ludzi, których już i tak ma w podejrzeniu. Nie warto natomiast biadać nad brakiem prywatności dla mas. Mnie osobiście niewiele obchodzi, że ktoś tam teoretycznie mógłby sprawdzać, jakimi ulicami chodzę i do jakich sklepów zaglądam.
    O zagrożeniu ze strony sztucznej inteligencji ciekawie pisze Harari. Obawia się on, że w bliskiej przyszłości ludzie mogą scedować na nią większość życiowych decyzji. Nie dlatego, że zostanie im to narzucone, tylko dlatego, że będzie to WYGODNE.

  16. @Torlin,

    Podalem osobisty przayklad by zilustrowac, ze jestesmy, w ten czy inny sposob, sledzeni niezaleznie od systemu politycznego.
    Przypadek opisany ma tlo polityczne, choc stalem sie przypadkowa „ofiara”.
    W duzym skrocie. Jakis czas przed moim przybyciem brytyjska policja aresztowala 4 przedstawicieli poludniowoafrykanskiego przedsiebioerstwa „Armscor”. „Armscor” zajmowal sie rozwojem poludniowoafrykanskiego przemyslu zbrojeniowego, co wynikalo z oficjalnego zakazu dostarczania broni do Poludniowej Afryki. Oczywiscie w gre rowniez wchodzilo potajemne „zdobywanie” dokumentacji technicznej z firm produkujacych uzbrojenie. Nie wiem czy wystepowali jako Armscor czy tez pod jakims „przykryciem” ale zostali przylapani z dokumentacja techniczna „czegos tam” i aresztowani. Rzad RPA wyciagnal ich z pudla i obiecal, ze stawia sie na rozprawe, tak jednak sie nie stalo. Sadze,ze w zwiazku z ta sprawa , w tym czasie ludzie przylatujacy do WB z RPA w celach, nazwijmy to ogolnie przemyslowych, byli pod „szczegolna opieka”.

    Pozdrawiam

  17. ” Ale kto, na miłość boską, miały te wszystkie zapisy przeglądać,” ?
    – nikt, bo nie na tym zabawa polega.
    Przecież to już działa podobno w Chinach.
    Primo – jesteś zaczipowany przez obowiązek posiadania telefonu komórkowego.
    Sekundo – system komputerowy zlicza twoje przewinienia i wymierza karę.
    A kary mogą być różnorakie. Za dwa przejścia przez jezdnię na czerwonym świetle jedno popołudnie z wyłączona elektrycznością. Kar w postaci różnorakich dolegliwości może być bez liku – od rabatów cenowych po odmowę przydzielenia paszportu.
    Tak to działa i nikt nie jest potrzebny do przeglądania zapisów, nawet posiadanie telefonu komórkowego nie jest warunkiem koniecznym.

  18. @Torlin
    „Oko Boga” to thriller. W Od autora czy Przedmowie autor pisze, że jeszcze 10 lat temu byłoby to mało wiarygodne s-f, a teraz każdy „fantastyczny” numer jest w odnośniku dokładnie opisany – źródło wiedzy o możliwości realizacji opisanego pomysłu. Niby jesteśmy tego wszystkiego świadomi, ale podane na talerzu jest mało przyjemne.

  19. Pawle! Piotrusiu!
    W tym właśnie Piotruś ma rację Pawle, jest to robione punktowo, indywidualnie. Już teraz można poszczególną osobę wyśledzić wstecz, skąd przyszła, gdzie była dnia wczorajszego. Przy bardziej zaawansowanej technologii PiS-owcy będą wcześniej wiedzieli, kto będzie uczestniczył w demonstracji, niż samo zainteresowani się zdecydują.
    ——————
    Vandermerwe!
    Mówiłem, szpiegostwo gospodarcze. Od początku podejrzewałem, nic nie dzieje się bez przyczyny.
    —————-
    Tempie!
    Nie znalem, ale jeden z odcinków „Czarnego lustra” jest temu poświęcony.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: