Napisane przez: torlin | 11/01/2021

Czy to ważne, czy tak naprawdę było…

Charles Dodgson, znany bardziej jako Lewis Carroll ma od lat jak najgorszą prasę. Pedofil, uzależniony od narkotyków i płynów odurzających, niebędący przy zdrowych zmysłach, a do tego nigdy się nie ożenił i nie miał dzieci. Za to obce fotografował, obściskiwał, całował, ale kompletnie przestawał się nimi interesować, jak dojrzewały. Powyżej dwie najbardziej kontrowersyjne fotografie mające kompromitować Dogsona.

I raptem w ostatnich czasach następuje rehabilitacja Carrolla, lekarze wyjaśnili zachowanie pisarza, a znawcy epoki tłumaczyli najbardziej kontrowersyjne punkty. Dziewczynka całująca w usta człowieka, którego bardzo lubi, nie jest czymś dziwnym, to tylko powstaje w chorych umysłach ludzi chorej epoki jak dzisiejsza. Dziewczynie, matce dwojga dzieci, w USA zabrano je, bo fotografowała swoje własne dzieciaki nago w wannie podczas kąpieli. Zdjęcie po prawej przedstawia Alice w kostiumie żebraczki. Jednak historycy twierdzą, że w epoce wiktoriańskiej było to całkowicie normalne hobby dzieci z klasy średniej, polegające na ubieraniu się w kostiumy i pozowaniu do kamery. Do różnych zdjęć Alice ubierała inne kostiumy, znacznie bardziej odpowiednie dla jej wieku. Wielu uczonych zgadza się, że miał romantyczne uczucia do Alice, ale bardzo starał się je stłumić. Czytając jego dzienniki widać wyraźnie, że dni, w których widział Alice, były dla niego znacznie bardziej emocjonalne. Podczas wywiadu prawnuczka Alice Liddell, Vanessa Tait, powiedziała: „Myślę, że był w niej zakochany, ale nie sądzę, żeby przyznał się do tego przed sobą”. Biorąc pod uwagę, że dziewczynka zawsze była w towarzystwie swojej niani lub rodziców, jest mało prawdopodobne, aby faktycznie wydarzyło się coś niewłaściwego. Oprócz tego ówcześnie tą granicą dzisiaj zakreśloną na lat 15, to ówcześnie było 12 lat.

Jak Liddellówna wydoroślała jej rodzice zerwali kontakt z pisarzem. Matka powtarzała, że jej córka winna mieć aspiracje, aby wyjść za mąż za członka klasy wyższej i nosić w przyszłości przydomek „Kingfisher”, gdyż na to zasługuje. I matka powinna być dumna, ponieważ Alicja o mało co nie poślubiłaby syna królowej Wiktorii, księcia Leopolda. Uczył się jako student w Oxford Christ Church, gdzie pracował ojciec Alice. Młodzi zakochali się w sobie, niestety członkom rodziny królewskiej nie wolno było ówcześnie poślubić nikogo z klasy średniej. Alice wyszła za mąż za innego ucznia z Oksfordu – zawodowego gracza krykieta, Reginalda Hargreavesa.

I teraz ciekawostka, Alice miała trzech synów, pierwszego nazwała Leopoldem po księciu Alanie, a drugiego Caryl, co można zinterpretować jako odmianę „Carrolla”. Leopold zaś poślubił niemiecką księżniczkę i nazwał swoją pierwszą córkę Alice. Piękny sposób na uhonorowanie ich pierwszej miłości.


Responses

  1. Od dawna twierdzę, że obecne czasy mają histeryczny stosunek do pedofilii. Jest traktowana niemal jak najgorsza ze zbrodni, niewiele ustępująca morderstwu. Nie zawsze przecież tak było. W latach mojej młodości oczywiście wiedziało się, że zdarzają się nadużycia na dzieciach, ale nie były one przedmiotem ciągłego zaabsorbowania i pobudzenia opinii publicznej.
    Większość normalnych ludzi żywi ciepłe uczucia dla dzieci, także cudzych. Czy nie jest więc niedorzecznością, że człowieka, który pogłaszcze cudze dziecko po głowie czy nie daj Boże przytuli je, ściąga na siebie podejrzenia, jeśli nie wręcz oskarżenia o pedofilię?
    Podobna histeria dotyczy molestowania seksualnego kobiet, choć szczęśliwie jeszcze nie u nas. Ponoć w niektórych środowiskach, głównie w USA, pochwalenie fryzury albo sukienki koleżanki z pracy już jest czymś podejrzanym.

  2. To co dzisiaj jest potępiane w czambuł jako pedofilia, dawniej było zupełnie normalne. Strasznie się czasy zmieniają. Słyszałem o tej historii już dawniej, nawet tu u Ciebie, ale bez szczegółów 🙂 Dziękuję Ci bardzo!

  3. Powiedziałabym, że czasy współczesne cechuje nadinterpretacja połączona z jakimś wewnętrznym przymusem zdefiniowania wszystkiego co nas otacza. W czasach młodości mojej babci panowało przekonanie, że kandydat na męża powinien być przynajmniej 10 lat starszy od partnerki, a szesnastolatka to już dobra kandydatka na żonę. Ba, moja matka miała lat szesnaście wychodząc za mojego ojca pięć lat od niej starszego a osiemnaście gdy urodziła mnie. A kiedyś zarówno pedofilia jak i kazirodztwo nie było czymś wielce gorszącym czy kuriozalnym. Wystarczy zajrzeć do czasów starożytnego Egiptu-najlepsza partia to była siostra rodzona lub siostra przyrodnia. Oczywiście pomijam tu skutki „chowu wsobnego”, idzie mi o stronę moralną zagadnienia. Gdy byłam dzieckiem każdy dorosły mógł interweniować gdy dziecku będącemu samotnie na ulicy coś się działo – teraz to strach podejść do płaczącego malucha z rozbitym kolanem bo zaraz ktoś histerycznie oskarży cię o niecne zamiary. Na dworach książęcych całego świata dwunastolatka już była szykowana do roli żony i matki i często już w tym wieku wysyłana na dwór przyszłego małżonka. Nie oceniam tu czy było to dobre czy złe- idzie o to, że to kiedyś było normalne. A teraz my to oceniamy z punktu widzenia naszej współczesnej obyczajowości i…jesteśmy zgorszeni.
    Miłego;)

  4. To jesteśmy zgodni. Celcie! A jak Ci się podobała historia syna królowej Wiktorii?
    Dziękuję i pozdrawiam

  5. O samym księciu Leopoldzie słyszałem, ale aż dotąd nie wiedziałem o jego związku z Alicją 🙂 Znowu się czegoś nowego dzięki Tobie nauczyłem 🙂

  6. „To jesteśmy zgodni.”

    Fatalnie! Nie będzie się można pospierać.

  7. Zwyrodniała pedofilia ma – jak wiadomo – i drugą stronę oblicza. O której do niedawna się nie mówiło, ofiary wykpiwano, zresztą miały przeciw sobie także własne rodziny, lokalną społeczność.
    Sądzę, że dzisiejsza nadwrażliwość, nieomal wszechobecna publicznie, jest jak na razie jedyną szansą obrony dla potencjalnych ofiar.
    A ujawnione relacje ofiar, już zapadłe wyroki przeciw zwyrodnialcom są jednoznacznie wymowne. Bezdyskusyjnie.
    Więc jeśli wujek, sąsiad czy kuzyn już dzisiaj nie przytuli, nie pocałuje – to dziecku niedużo ubędzie. Ale jakaś niewielka część tych dzieci, ocali psychikę, niekiedy całe swoje życie.

    Co do Dodgsona, w lutym ubiegłego roku dodatku Gazeta Weekend ukazał się artykuł autorstwa Natalii Jeziorek. Ponownie opublikowany później w serii najchętniej czytanych artykułów G – Weekend.Dostępny chyba tylko dla prenumeratorów.

  8. Wyciągnąłem Cię Woziwodo z objęć Łotrpressa. I dobrze. Generalnie masz rację, ale tutaj, jak we wszystkim, trzeba zachować zloty środek. Niedobrze jest, jak sąsiedzi i rodzina ukrywają dramaty dzieci w rodzinie, ale też niedobrze, jeżeli służby zwalczające pedofilię czy przemoc w rodzinie mają za dużo uprawnień – patrz Norwegia. Matce trzeba wielokrotnie pomóc, a nie od razu zabierać dziecko, bo to może być dla malucha jeszcze większym dramatem.
    Jestem prenumeratorem, przejrzałem Gazetę i znalazłem jedynie opis filmu.

  9. Polecam opowiadanie Sapkowskiego, „Złote popołudnie”, z lat 90-tych jeszcze.
    Jak ktoś nie zna, to warto.

  10. Jak wiecie słucham sobie blogów rosyjskojęzycznych, część z nich przeszła na polski. Jedną z nich jest Katiusza.pl, ładna dziewczyna z Krymu opowiadająca różne ciekawostki z Rosji i ze stosunków polsko-rosyjskich. W ostatnim filmiku TU opowiada, co spotkało bajkę o Wilku i Zającu znanych również pod rosyjskim tytułem „Ну, погоди!” (Nu, pogodi! Ja ci pokażę!). Otóż ta bajka jest zakazana w Rosji, wolno ją wyświetlać po 23. Bajka, która okazało się jedną z pięciu najbardziej popularnych kreskówek na świecie, ja ją też uwielbiałem.
    A dlaczego zakazana? Cudowne podkreślenie naszych rozważań, posłuchajcie Katiuszy. Wilk pali na okrągło, za dużo jest przemocy, wilk ciągle jest zabijany, torturowany, zamarzany, pobity, porażony prądem, nie wiadomo jakiej płci jest zając, kreskówce zarzuca się seksizm, nierównomierność płci i seksowne stroje.
    Drogi Prezydencie Putin, dziękuję za udowodnienie moich racji. Pięknie podkreśliła to Katiusza mówiąc, że wychowała się na tej kreskówce, nie pije, nie pali, nie doprowadza do zamarznięcia w lodowisku, nie widzi w niej seksizmu,

  11. @Torlin,
    Piękne!
    Pytanie, czego nie będzie wolno za ćwierć dekady 😀

  12. „Czego nie będzie wolno za ćwierć dekady?”

    Równie dobrze można zadać pytanie, czego nie było wolno dwadzieścia lat temu czy sto lat temu, a dziś wolno. Świat się zmienia. Mogą mi się te zmiany nie podobać, ale nie postrzegam ich jako apokalipsy, tylko jako zmiany właśnie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: