http://www.youtube.com/watch?v=s5xVEmBqqpE
Koniecznie puśćcie ten filmik z Youtube. Pozostałe zdjęcia stąd.
ZOO wrocławskie miało jednocześnie pecha i szczęście, mając za dyrektorów Gucwińskich. Z jednej strony zostało rozsławione, z drugiej zdjęcia pokazujące poranione zwierzęta, leżące bez pomocy, w ciasnych klatkach udowadniają, że dobrze, że się skończyła epoka dyrektorowania medialnej pary.

Nowy dyrektor postanowił zrobić rzecz wielką – zbudować do roku 2012 wrocławskie Oceanarium – Afrikarium “Życiodajne Wody Afryki” na powierzchni 14 tys. mkw. za 100 mln zł, z dofinansowaniem ze strony Unii Europejskiej. W rozpisanym konkursie I nagrodę w wysokości 35.000,00 złotych wraz z zaproszeniem do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej reki na wykonanie kompleksowej dokumentacji projektowej AFRIKARIUM wraz z zagospodarowaniem terenu została przyznana pracy złożonej przez ARC-2 z Wrocławia.

Oceanarium w przeważającej części będzie wybudowane pod ziemią, aby zobaczyć rekiny turyści będą przechodzić przezroczystym tunelem, a one będą przepływać tuż obok. Pod wodą będą pływać również hipopotamy. Atrakcją zapewne będzie również spoczywający na dnie wrak pirackiego okrętu udostępnionego turystom. Zwierzęta będą ulokowane ,,geograficznie”, aby jedne sąsiadowały z innymi z tego samego kontynentu. Reasumując – Afrykarium będzie przeglądem różnorodnych ekosystemów związanych ze środowiskiem wodnym, będziemy mieli możność zapoznania się ze środowiskami rafy koralowej Morza Czerwonego, bogatą ekspozycją ryb z wielkich afrykańskich jezior, florą i fauną afrykańskich mórz i rzek. Będzie można zobaczyć w naturalnym środowisku afrykańskie pingwiny (Namibia), niezwykle rzadkie wodne ssaki manaty, zwane także syrenami, krokodyle nilowe, pielęgnice z jeziora Malawi, a uchatki zwane afrykańskimi kotikami (gatunek fok) wygrzewać się będą na plaży namibijskiej.

Wszystkie pomysły Dyrektora wrocławskiego ZOO Radosława Ratajszczaka bardzo mi odpowiadają. Dzieci przychodzące z rodzicami mają niezwykłą możliwość obcowania ze zwierzętami na tzw. „zwierzęcym dziedzińcu” – zgromadzone w tym miejscu nieagresywne gatunki takie jak kucyki, osiołki, wietnamskie świnie zwisłobrzuche, kozy syryjskie oraz karłowate stanowią niezwykłą atrakcję dla najmłodszych. Wrocławskie Zoo uczestniczy w kampanii organizowanej przez Europejskie Stowarzyszenie Ogrodów Zoologicznych (EAZA) pod nazwą „Parszywa dwunastka” poświęconą ochronie drapieżników europejskich, aby chronić zwierzęta cieszące się od wieków niesprawiedliwą opinią krwiożerczych bestii: wilki, niedźwiedzie, rysie. Budowana jest restauracja mieszcząca się naprzeciw wybiegu lwów, są już tam trzy młode dzikie koty rasy angolańskiej patrzące ciekawie przez szybę na powstający budynek. Zwiedzający będą dużo bliżej zwierząt, a od niektórych gatunków oddzielać nas będzie jedynie specjalnie wzmocniona szyba.

Ale jest i afera. Zoo ma zezwolenie Prezydenta i radnych na przejęcie terenów po stadionie Ślęzy, aby wybudować tam sawannę z dzikimi zwierzętami chodzącymi swobodnie (to turyści byliby zamknięci). Prezes Inatkusa Bogdan Ludkowski najpierw zrobił na stadionie targowisko, aby uniemożliwić przejęcie, a jak zostało one zlikwidowane przez straż miejską, został drugoligowej Ślęzy Wrocław i “na złość” miastu dofinansowuje klub licząc na reakcję kobiców. Ale jużślady nowego możemy zaobserwować w Zoo : Wyspa Lemurów, Pagoda Gibbonów, Skała Pawianów, staw ptaków wodnych czy inne wybiegi nawiązujące do naturalnego środowiska zwierząt.
A może zrobić od razu stacjonarny cyrk?























